Ratownictwo upaństwowione

Jak było do przewidzenia ustawa o upaństwowieniu ratownictwa medycznego błyskawicznie przeszła ścieżkę legislacyjną w parlamencie. Właśnie przyjął ją Sejm. Mimo sprzeciwu opozycji. To oznacza, że umowy jakie prywatne firmy (jest ich na rynku 20) zawarły z Narodowym Funduszem Zdrowia, wygasną z końcem roku.

Przyjęta przez Sejm ustawa stanowi, że umowy na wykonywanie zadań zespołów ratownictwa medycznego będą powierzane wyłącznie podmiotom działającym w formie: samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, jednostek budżetowych i spółek kapitałowych z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego.
Przeciwni takiemu rozwiązaniu byli posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Jak mówili wykluczenie prywatnych podmiotów może spowodować, że wydłuży się czas oczekiwania na karetkę, poza tym ich zdaniem wojewodowie mogą sobie nie poradzić z tym zadaniem. Z kolei posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy głosowali „za” przekonał argument, iż to sami ratownicy domagali się tej nowelizacji. Rzeczywiście po uchwaleniu noweli zawiesili oni planowany protest.

„Nie rozumiem czemu ma służyć monopolizacja rynku” – komentowała w TVN24 Katarzyna Czajka, prezes Falk Medycyna, największego prywatnego podmiotu na tym rynku. Jak wynika z oświadczenia zamieszczonego na stronach internetowych firmy przymierza się ona do zaskarżenia ustawy w Trybunale Sprawiedliwości i przed Komisją Europejską. Może w tutaj liczyć na mocne wsparcie duńskiego rządu (Falk jest firmą duńską).