Naukowcy z PAN przebadali podgrzewacz tytoniu. To pierwsze takie badanie w Polsce

Dr Dominika Malińska z Pracowni Bioenergetyki i Błon Biologicznych, Instytut Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego Polskiej Akademii Nauk (PAN)  specjalnie dla ISBzdrowie

Podczas III międzynarodowego kongresu biochemicznego BIO, naukowcy Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN prezentowali wyniki badania, w którym oceniano wpływ aerozolu wytwarzanego przez elektroniczny system podgrzewania tytoniu (THS /IQOS) na komórki nabłonka układu oddechowego. O czym nam mówią wyniki tego badania?

Porównywaliśmy wpływ substancji powstających w wyniku spalania tradycyjnego papierosa z tymi powstającymi z systemu IQOS na komórki nabłonka układu oddechowego. Uszkodzenia komórek następowały w obu przypadkach, jednak substancji z aerozolu z IQOSa trzeba było dodać 20 razy więcej by uzyskać podobne zmiany.

Czy to oznacza, że ten podgrzewacz tytoniu jest 20 razy zdrowszy od tradycyjnego papierosa?

Nie wysnuwałabym tak daleko idących wniosków. Prowadziliśmy badania na hodowlach komórkowych. To jest uproszczony model badawczy, ale jego zaletą jest to, że umożliwia pomiar bardzo wielu parametrów. Wiadomo, że oskrzela i płuca są bardziej złożone niż nasze hodowle. Aby potwierdzić tę tezę trzeba by przeprowadzić dalsze badania, np. na zwierzętach. Poza tym w przypadku ludzi trzeba też wziąć pod uwagę osobniczne cechy – każdy palacz pali jednak inaczej, jeden zaciąga się bardziej, drugi mniej, każdy ma jakieś nawyki itp. W naszych badaniach wykorzystano maszyny, które ‚paliły’ w sposób wystandaryzowany i powtarzalny. Eksperymenty na hodowlach komórkowych to dopiero pierwszy krok w takich badaniach.
Warto też podkreślić, że wyniki uzyskane dla komórek traktowanych badanymi substancjami przez tydzień i przez 12 tygodni wyraźnie się różniły, często obserwowaliśmy wręcz przeciwne efekty: np. parametry, dla których po tygodniu traktowania odnotowaliśmy wzrost, po 12 tygodniach były wyraźnie obniżone. Widać było jak komórki się dostosowują do ekspozycji na te niekorzystne warunki i jak próbują przetrwać. Z punktu widzenia poznawczego to było bardzo interesujące.

Na czym polegały różnice w działaniu substancji z dymu papierosowego i tych z aerozolu z IQOSa na komórki?

Tak jak wspomniałam, kierunek zmian był zazwyczaj podobny w przypadku obu porównywanych substancji, tyle że substancji z aerozolu trzeba było dodać około 20 razy więcej niż tych z dymu papierosowego, żeby zaobserwować podobny stopień zmian np. w wyglądzie komórek i mitochondriów, w uszkodzeniach oksydacyjnych czy w poziomie białek odpowiedzialnych za ‚unieszkodliwianie’ wolnych rodników.

Oczywiście analizując skład dymu tytoniowego i tego z podgrzewacza widać ogromne różnice: dym z tradycyjnego papierosa jak wiadomo zawiera ponad sześć tysięcy substancji w tym takie o których wiemy, że są rakotwórcze, z kolei aerozol z systemu podgrzewania tytoniu składa się głównie z pary wodnej, glicerolu i nikotyny.

Czyli w świetle tych wyników możemy stwierdzić ze systemy elektronicznego podgrzewania tytoniu powodują znacznie mniejszy stres oksydacyjny w komórkach nabłonka układu oddechowego palacza?

U palacza to jak mówiłam – zbyt wcześnie by wyciągać takie wnioski, ale w hodowlach komórkowych, dla mitochondriów – tak, powodują mniejszy. Jest to silna przesłanka by przyjrzeć się tym nowym wyrobom tytoniowym jako alternatywie dla tradycyjnego palenia, ale najzdrowiej oczywiście jest w ogóle nie palić.

Czy podobne badania były prowadzone wcześniej w Polsce?

Z tego co wiem to nie, przynajmniej w tym zakresie. Trzeba jednak pamiętać, że w dzisiejszym świecie nie ma znaczenia gdzie są prowadzone badania – w Polsce, Chinach, USA czy Japonii – bo wyniki są przez naukowców udostępniane i każdy zainteresowany może do nich sięgnąć.

To gdzie opublikowane zostały wyniki tego badania?

Praca ukazała się w „Food and Chemical Toxicology” (czasopismo o międzynarodowej renomie, publikujące oryginalne artykuły naukowe oraz prace przeglądowe na temat skutków toksycznych u zwierząt i ludzi naturalnych lub syntetycznych substancji chemicznych występujących w środowisku człowieka ze szczególnym uwzględnieniem żywności, leków i chemikaliów, w tym bezpieczeństwo rolnicze i przemysłowe oraz bezpieczeństwo produktów konsumpcyjnych – przyp. red). Przygotowujemy także następny manuskrypt, który również planujemy opublikować w międzynarodowym periodyku naukowym.

Ale rozumiem, że zamierzają Państwo rozpowszechniać wyniki tego badania w środowisku naukowym: biologów i biochemików, medycznym?

Wyniki naszych wszystkich badań, a więc tych także, staramy się upowszechniać jak najszerszemu gronu. Część rezultatów uzyskanych w ramach tego projektu jest już opublikowana we wspomnianym wyżej periodyku i artykuł jest dostępny na stronie czasopisma. Poza tym wyniki były prezentowane na kilku konferencjach biochemicznych, gdyż bierzemy udział głównie w tego typu kongresach i zjazdach.

Czego konkretnie będą dotyczyły kolejne publikacje?

W naszej pracowni realizujemy obecnie kilka projektów dotyczących udziału mitochondriów w powstawaniu i rozwoju różnych chorób, m. in. niektórych chorób neurodegeneracyjnych czy metabolicznych. Moim głównym kierunkiem badań jest choroba rzadka związana z nieprawidłowym metabolizmem glikogenu (Glikogenozy – choroby spichrzeniowe glikogenu – przyp. red.) i na tym się skupiam. Staramy się lepiej poznać mechanizmy odpowiedzialne za rozwój tej choroby genetycznej, a tym samym przyczynić do powstania skutecznego leczenia.

W takim razie życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.