Prof. Knapp: potrzebujemy ovarian cancer unitów

W Polsce obserwujemy bardzo duże rozproszenie leczenia operacyjnego i systemowego chorych z rakiem jajnika. Doświadczenie ośrodka oraz lekarzy specjalistów zajmujących się leczeniem pacjentek z tym nowotworem ma kluczowe znaczenie dla przeżycia pacjentek, co pokazały liczne badania naukowe przeprowadzone na świecie. Z tego też powodu warto dążyć, by chore byłe operowane w ośrodkach o największym doświadczeniu. „Potrzebujemy co najmniej 16 ovarian cancer unitów, czyli jednego na województwo, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zagwarantować jakość leczenia” – wyjaśnia w rozmowie z ISBzdrowie prof. dr hab. n. med. Paweł Knapp, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku, certyfikowany Nauczyciel Ginekologii Onkologicznej Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO).

„Zdaję sobie sprawę, że to praca na lata. Widać to chociażby po tym jak długo trwała walka o Breast Cancer Unity. Uniwersyteckie Centrum Onkologii w Białymstoku, gdzie pracuję, to pierwszy ośrodek w Polsce, któremu przyznano certyfikat Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO). Oznacza to, że szpital stał się akredytowanym ośrodkiem leczenia zaawansowanego raka jajnika typu Ovarian Unit, a jego pacjentki mogą liczyć na leczenie zgodne z europejskimi standardami. Jesteśmy jednak w Polsce wyjątkiem. Kluczowym jest, aby kobiety z rakiem jajnika zostały objęte kompleksową opieką od momentu diagnozy poprzez optymalną chirurgię, diagnostykę genetyczną, obrazową oraz leczenie systemowe z zastosowaniem terapii w ramach dostępnych programów lekowych oraz wysokiej jakości badań klinicznych. Tylko kompleksowa opieka jest w stanie zapewnić najwyższą jakość diagnostyki, leczenia i ostatecznie najlepsze parametry przeżycia chorych” – dodaje prof. Knapp.

Cancer unity, czyli centra narządowe, funkcjonują już z powodzeniem w wielu krajach europejskich. Wytyczne i standardy ich funkcjonowania opracowały już wiele lat temu międzynarodowe organizacje i towarzystwa naukowe. Także w Polsce miały zostać wprowadzone jako model kompleksowej opieki onkologicznej. Wdrażanie nowego modelu opieki miało się rozpocząć od Breast Cancer Unitów (rozporządzenie w tej sprawie ukazało się rok temu, o czym pisaliśmy: Ministerstwo uruchamia Breast Cancer Unity). W następnej kolejonści miały powstać Lung Cancer Unity oraz ośrodki specjalizujące się w kompleksowej opiece nad pacjentami z rakiem prostaty, jelita grubego, pęcherza moczowego.

W Polsce rak jajnika diagnozowany jest rocznie u ok. 3700 kobiet, co oznacza, że codziennie, średnio 10 Polek dowiaduje się, że ma raka jajnika. Niestety u większości z nich choroba jest wykrywana w stadium zaawansowanym. Między innymi ze względu na brak specyficznych objawów w początkowej fazie choroby, nowotwór ten znajduje się na liście najgorzej rokujących nowotworów ginekologicznych.

Rak jajnika to piąty pod względem częstości występowania nowotwór złośliwy u kobiet na świecie. W początkowej fazie rozwija się on zupełnie bezobjawowo, dlatego u ponad 70% kobiet diagnozowany jest dopiero, kiedy pojawia się u nich tzw. wodobrzusze, czyli nagromadzenie płynu w jamie otrzewnowej. Jest to już zaawansowane stadium choroby, zwykle wtedy rozsianej na inne narządy w jamie brzusznej. Na złe rokowania chorych z rakiem jajnika niewątpliwie wpływa fakt występowania istotnej luki w badaniach przesiewowych, które nie mają obecnie zastosowania z uwagi na ich nieskuteczność. Aktualnie główna dostępna metoda oceny ryzyka wystąpienia raka jajnika u zdrowych kobiet obejmuje przeprowadzenie badań molekularnych na obecność dziedzicznych mutacji w genach BRCA1/2 oraz konsultację genetyczną (wywiad rodzinny).