Eksperci: potrzebujemy dodatkowych pieniędzy na refundację

„Dyskusja nad koniecznością skierowania dodatkowych środków na refundację toczy się od wielu lat. Po wprowadzeniu ustawy refundacyjnej nie skierowano oszczędności wynikających z wprowadzenia regulacji na finansowanie innowacyjnych produktów. Od kilku lat udział wydatków na refundację w planie finansowym NFZ spadał. Dopiero w ostatnim roku po raz pierwszy odsetek wydatków w ramach całkowitego budżetu na refundację wzrósł – dokładnie o 0,19 proc.” – podkreśla Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska. – „Aby branża mogła funkcjonować potrzebujemy stabilnego i przewidywalnego prawa. Zacznijmy być wobec siebie uczciwi”.

Jak przypomina w przypadku realizacji minimalnego poziomu wydatków na refundację, przewidzianego w dokumencie strategicznym Rady Ministrów „Polityka lekowa państwa na lata 2018-2022”, dodatkowe środki na refundację w latach 2021-2024 mogą wynieść ponad 22 mld zł.

„Liczymy na dialog z udziałem Ministra Zdrowia. Kontynuacja udostępniania nowych terapii pacjentom jest niezmiernie ważna. Trzeba przyznać, że środki przeznaczone na refundację są dziś znacznie większe niż w latach ubiegłych, ale wciąż nie zaspokajają wszystkich pilnych potrzeb polskich pacjentów” – tłumaczyła Rej.

Stabilne finansowanie systemu ochrony zdrowia, w tym stabilne finansowanie leków refundowanych, to zdaniem Jacka Gralińskiego, Przewodniczącego Komitetu Farmaceutycznego AmCham, jeden z kluczowych elementów nie tylko zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych pacjentów, lecz również otoczenia wpływającego na budowanie obecności w Polsce zagranicznych inwestorów.

„W tym kontekście ostatnie decyzje dotyczące realizacji ustawy „6 proc. PKB” na zdrowie”, pomimo kryzysu gospodarczego, zasługują na uznanie” – podkreślił Jacek Graliński i dodał: – „Kolejnym kluczowym dla inwestorów elementem jest stabilność otoczenia prawnego. W połowie września Minister Finansów Tadeusz Kościński podpisał rozporządzenie w sprawie zmiany sposobu wyliczania całkowitego budżetu na refundację. Warto pilnie śledzić, czy niezaplanowaną konsekwencją tej regulacji nie okaże się ograniczenie wydatków refundacyjnych. Dla dobra pacjentów warto będzie uczynić wszystko, by takiemu scenariuszowi zapobiec”.

Warto przypomnieć, że zgodnie z zapisami polityki lekowej w latach 2021-2024 powinien nastąpić wzrost nakładów na refundację o 3,24-3,78 mld zł, czyli wzrost o 23-27 proc.

„Szkielet w postaci polityki lekowej jest, czas zacząć dyskutować o konkretach” – podkreśla Graliński.

Według informacji przedstawionych podczas konferencji pt. „Plan ratunkowy dla polskich pacjentów. Czy stać nas na leki w dobie nowej normalności?” różnica w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia pomiędzy wysokością całkowitego budżetu na refundację a maksymalnym poziomem wydatków, określonym w ustawie (17%), przekroczyła półtora miliarda złotych. Zdaniem uczestników konferencji ta kwota oznacza potencjalne leczenie dla tysięcy chorych nieotrzymujących leczenia lub otrzymujących terapie suboptymalne oraz pewna inwestycja w ich zdrowie.

Warto podkreślić, że niedawno ogłoszony plan finansowy NFZ na 2021 rok zakłada o ponad miliard złotych łącznie mniej pieniędzy przeznaczonych na programy lekowe dla pacjentów (365,3 mln zł mniej), chemioterapię (o 102,3 mln zł mniej) i refundację apteczną (minus 577,4 mln zł).