Miłkowski: to był dobry rok dla onkologii

„W tym roku udało się wprowadzić do refundacji w onkologii 31 cząsteczek w nowych wskazaniach. To więcej niż w poprzednich latach, kiedy było to 27 cząsteczek. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie wyglądał równie ciekawie” – tak wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podsumował rok 2021 w onkologii.

Jak podkreślał „udało się zamknąć temat raka skóry”. Warto przypomnieć, że od stycznia br. nastąpiły zmiany w adjuwantowym leczeniu czerniaka.

„Negocjacje trwały długo, bo prawie rok, ale do programu lekowego weszły wszystkie trzy dostępne terapie, więc czerniak skóry został przygotowany zgodnie z wytycznymi europejskimi” – podkreślał Miłkowski. – „Na razie mamy spokój z nowymi wnioskami”.

Podobnie w raku z komórek Merkla oraz raka kolczystokomórkowego skóry. „To było w ostatnich miesiącach tego roku i tu też mamy już terapię zamkniętą” – stwierdził.

Wiceminister wyliczał też do refundacji weszły dwie istotne terapie w raku przewodu pokarmowego, m.n. w raku jelita grubego oraz zaawansowanym raku wątrobowokomórkowym. Także w raku tarczycy uruchomiona została II linia leczenia. „Te tematy są zamknięte” – uważa Miłkowski.

Duże zmiany nastąpiły także w nowotworach ginekologicznych. „Dosyć mocno udało się nam zmienić program lekowy w terapii I linii zaawansowanego raka jajnika poprzez wprowadzenie od maja leku olaparib. Czas leczenia wynosi tu 24 miesiące, a terapia wiąże się u zdecydowanej większości pacjentek z bardzo dobrymi efektami klinicznymi. Teraz pracujemy nad możliwością refundacji kolejnego leku – niraparibu” – zaznaczył Miłkowski. – „Przenieśliśmy także bewacyzumab do 1 linii leczenia zaawansowanego raka szyjki macicy. Na tę decyzję lekarze i pacjentki czekali dosyć długo. Od listopada wprowadzona została ponadto pierwsza szczepionka przeciwko HPV refundowana w 50 proc. Aktualnie trwają prace nad refundacją drugiej szczepionki”.

Jak mówił resort czeka na uruchomienie programu bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla jedngo rocznika dziewczynek. To jednen z postulatów zapisanych w Narodowej Strategii Onkologicznej.

„Dużo działo się także w hematoonkologii, gdzie już trzeci rok z rzędu uzupełniamy braki. Tu zapotrzebowanie było największe, a teraz tutaj właśnie pojawia się najwięcej skutecznego, nowoczesnego leczenia” – podkreślił Miłkowski.

„W ostrej białaczce limfoblastycznej pojawił się inotuzumab ozogamycyny dla dorosłych z nawrotową lub oporną na leczenie postacią choroby. Z kolei jeśli chodzi o przewlekłą białaczkę poszerzone zostały wskazania dla ibrutynibu. W szpiczaku mamy z kolei carfilzomib oraz ixazomib, które zostały dołączone do programu lekowego” – wyliczał.- „W PBL udało nam się wprowadzić od listopada wenetoklaks w I linii w skojarzeniu z rytuksymabem oraz w II linii w skojarzeniu z obinutuzumabem. Oczekujemy tu kilku kolejnych wniosków o objęcie refundacją, a na razie ta populacja jest już nieźle zabezpieczona”.

Podobnie rzecz ma się z pacjentami chorującymi na raka płuca.

„W zakresie leczenia raka płuca w styczniu dostosowana została i później uzupełniona dostępność leczenia. Głównie pembrolizumab w skojarzeniu z chemioterapią udało się nam wprowadzić dla pacjentów z ekspresją PD-L1 poniżej 50 proc. zarówno w typie płaskonabłonkowym, jak też niepłaskonabłonkowym” – mówił.

Do refundacji trafiły także dwa leki innego producenta: ozymertynib w I linii leczenia pacjentów z zaawansowanym niedrobnokomórkowym rakiem płuca i durwalumab w leczeniu konsolidującym chorych na miejscowo zaawansowanego nieoperacyjnego niedrobnokomórkowego raka płuca. Udało się też wprowadzić atezolizumab jako I linię leczenia pacjentów z zaawansowanym rakiem drobnokomórkowym płuca. Ponadto – jak mówił – wprowadzono też trzy inne innowacyjne leki dla mniejszej populacji w leczeniu pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca.

„Rak płuca jest na razie dość mocno zaopiekowany” – ocenił. – „Oczekujemy jeszcze, że w przyszłym w niewielkiej grupie pacjentów będziemy mogli zrefudować dabrafenib w terapii łączonej z z trametynibem” – zapowiedział.

Zdaniem ministra Miłkowskiego „przyszły rok będzie równie ciekawy”. Jak zapowiedział w lutym w ramach Funduszu Medycznego ukaże się kolejna lista technologii medycznych o wysokim poziomie innowacyjności. AOTMiT analizuje ich ponad 40.