Niedzielski: dodatkowe 1,5 mld zł trafi do szpitali

Od października Ministerstwo Zdrowia wprowadza mechanizm 15 proc., co oznacza, że szpitale otrzymają dodatkowy 1,5 mld zł. Wsparcie otrzymają najmniejsze szpitale. Będzie to ok. 250 placówek, które nie udźwignęły ciężaru wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia.

Tak zapowiedź padła podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Dodatkowe środki mają poprawić wycenę świadczeń na SOR-ach, izbach przyjęć, w nocnej pomocy lekarskiej, internie i ratownictwie. Nowy mechanizm finansowy zacznie obowiązywać od 1 października.

„Instrument 16 proc. pozwoli szpitalom spokojnie funkcjonować. Mechanizm będzie działał przez 9 miesięcy, ten czas placówki powinny wykorzystać na restrukturyzację” – mówił Adam Niedzielski podczas konferencji w Karpaczu.

Wcześniej odbyło się spotkanie z dyrektorami szpitali, podczas którego temat podwyżek płac należał do najbardziej gorących. Dyrektorzy szpitali skarżą się, że za ustawą o minimalnym wynagrodzeniu nie poszły wyższe ryczałty. Lepiej radzą sobie te placówki, które świadczą tzw. świadczenia nielimitowane (m.in. onkologiczne, kardiologiczne) – bo te – dzięki poprawie wyceny – otrzymały więcej pieniędzy. Szpitale powiatowe, szczególnie małe, które zazwyczaj nie mają tych usług, borykają się z problemami.

„Sytuacja dotyczy około 1/3 placówek”- mówił Niedzielski. – „Sprawdziliśmy, czy to nie jest sytuacja nieefektywnego zarządzania. Analizowaliśmy także kwestię charakteru zmiany wycen i doszliśmy do wniosku, że część szpitali – głównie tych najmniejszych, powiatowych faktycznie nie jest w stanie tych podwyżek wygenerować”.

„Płacimy poprzez wzrost ceny produktu, a nie podwyższając ryczałt, bo taki był postulat środowiska” – podkreślał minister zdrowia.

ISBzdrowie zapytało co z opóźnieniami – NFZ wypłaca szpitalom pieniądze z kilkumiesięcznym opóźnieniem, co wpędza placówki w długi.

„Najważniejsze jest to, że środki te są pełne i zagwarantowane” – odpowiadał Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

„To wiemy” – mówi w rozmowie z nami Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. – „Dla takiej placówki jak moja, która ma 1,1 mld zł kontraktu – a jest to najwyższy kontrakt z NFZ w Polsce – opóźnienia w płatnościach oznacza, że muszę „zrolować” 200 mln. To kosztuje. Te pieniądze zamiast na leczenie idą do banków i tego typu instytucji”.

„Będziemy poprawiać płynność finansowania” – odpowiadał Nowak. – „Celem jest to, by nadwykonania stały się nieistotną częścią systemu finansowania”.

ISBzdrowie zapytało również o to, jak te dodatkowe pieniądze przełożą się na krótsze kolejki dla pacjentów i likwidację długu zdrowotnego. Jednak minister nie był w stanie nam odpowiedzieć. Podobnie jak na pytania o inflację, powodującą wzrosty cen energii, ale też i materiałów higienicznych, o czym pisaliśmy: Dyrektorzy szpitali: dobijają nas wzrosty płac i rachunki za media.

„Sytuacja jest taka jaka jest. Wszyscy się z tym borykamy” – odpowiadał Niedzielski.