Stymulacja bezelektrodowa wejdzie do koszyka. Prace trwają

20 marca w Pracowni Hemodynamiki Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kiecach odbyła się pierwsza w Świętokrzyskiem implantacja bezelektrodowego stymulatora serca. Zabieg przeprowadził Zespół pod kierownictwem dra n. med. Wojciecha Gutkowskiego z udziałem prof. dra hab. n. med. Przemysława Mitkowskiego, kierownika Pracowni Elektroterapii Serca I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który do tej pory wszczepił już 80 tych urządzeń.

„W przypadku tego pacjenta był to zabieg ratujący życie. Dwa standardowe stymulatory, wszczepione wcześniej trzeba było usunąć – jeden po 2 latach, drugi po miesiącu. Pacjent bez stymulatora nie może funkcjonować, więc w jego przypadku rozrusznik bezelektrodowy był jedynym rozwiązaniem” – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Gutkowski, kierownik Pracowni Hemodynamiki w WSzZ.

Pacjent po zabiegu czuje się dobrze, a stymulator działa prawidłowo.

Stymulatory serca służą do korygowania zbyt wolnej pracy serca (bradykardia), a urządzenia resynchronizujące (CRT) dodatkowo poprawiają kurczliwość serca i łagodzą objawy niewydolności serca (zadyszka, zmęczenie, nietolerancja wysiłku fizycznego). Rocznie w Polsce wykonuje się ponad 30. tys. zabiegów wszczepienia lub wymiany stymulatora serca. W znakomitej większości są to konwencjonalne rozruszniki, wielkości zegarka, wszczepiane podskórnie w okolicy podobojczykowej, zawierające baterię stymulatora oraz elektrody wewnątrzsercowe, umieszczane w jamach serca. Zabieg wszczepienia klasycznego rozrusznika serca wiąże się z pewnym ryzykiem powikłań. Większość z nich dotyczy uszkodzenia elektrod oraz powikłań w tzw. kieszonki rozrusznika.

Stymulator bezelektrodowy to miniaturowe urządzenie wielkości dużej kapsułki witaminowej, o 90 proc. mniejsze i lżejsze od klasycznego stymulatora. Jest to kompletny układ do stymulacji komorowej, pozbawiony elektod i wszczepiany prosto do prawej komory serca za pomocą systemu cewników wprowadzanych przez żyłę udową. Pierwszą na świecie implantację systemu bezelektrodowego przeprowadził prof. Clemens Steinwender 9 grudnia 2013 r. w austriackim Linzu. Pierwsze wszczepienia w Polsce miały miejsce 21 stycznia 2016 r – jednocześnie w: Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu (zespół pod kierownictwem prof. Oskara Kowalskiego) i w Poznaniu w I Klinice Kardiologii (zespół pod kierownictwem prof. Przemysława Mitkowskiego).

„Stymulacja bezelektrodowa otwiera nowy rozdział koncepcji stymulacji serca. Podstawy teoretyczne stworzono już 50 lat temu, ale postęp technologiczny umożliwił wdrożenie tej koncepcji do praktyki klinicznej dopiero dekadę temu. Ta nowoczesna technologia pozwala na zaproponowanie terapii chorym, którym do tej pory nie mogliśmy niczego innego zaoferować albo też rozwiązanie alternatywne wiązało się ze znacznie gorszym rokowaniem odległym i ryzykiem powikłań” – podkreśla prof. Mitkowski.

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad wprowadzeniem świadczenia gwarantowanego z zastosowaniem stymulacji bezelektrodowej. Mamy nadzieję, że wkrótce polscy pacjenci będą mieli dostęp do tego świadczenia.

Autor zdjęć: Agnieszka Ptaszyńska