Biotechnologia nadal jest jednym z najszybciej rozwijających się innowacyjnych sektorów przemysłu w UE. Wg danych z Komisji Europejskiej wniosła 31 mld euro do ogólnego PKB i stworzyła ponad 200 tys. miejsc pracy w opiece zdrowotnej, przemyśle i rolnictwie. Ponadto wspiera ponad 600 tys. miejsc pracy – pośrednich i indukowanych – w szerzej pojętej gospodarce.
To wnioski płynące z tegorocznej edycji CEBioForum 2025, której patronem medialnym było ISBzdrowie. Odbyło się ono w szczególnym momencie – niedługo po ogłoszeniu zmian w
finansowaniu amerykańskiego sektora badań przez NIH oraz w trakcie europejskiej debaty nad Biotech Act – nowym pakietem regulacyjnym mającym na celu wzmocnienie sektora biotechnologii i bioprodukcji w Unii Europejskiej.
„Obserwujemy obecnie niezwykle dynamiczny rozwój biotechnologii, jednak kluczowym wyzwaniem pozostaje odpowiedzialne i przemyślane kształtowanie ekosystemu wspierającego innowacje” – uważa Magdalena Kulczycka, prezes Związku Firm Biotechnologicznych BioForum. – „Wymaga to harmonijnej współpracy środowiska akademickiego, przemysłu, instytucji publicznych i regulacyjnych. Szczególnie istotne w tym kontekście są procesy legislacyjne, które obecnie kształtują ramy dla rozwoju sektora biotechnologicznego w Europie. Nowe regulacje mogą stworzyć przestrzeń dla innowacji, o ile będą uwzględniały potrzeby i możliwości całego ekosystemu: od nauki, przez biznes,
aż po instytucje odpowiedzialne za ochronę zdrowia publicznego i bezpieczeństwo produktów”.
W trakcie CEBioForum 2025 najwięcej uwagi poświęcono strategiom wzmacniania pozycji Europy w globalnym ekosystemie biotechnologicznym.
„Obecnie kluczowe staje się przyjęcie strategicznego podejścia do finansowania innowacji oraz zapewnienie transparentnej komunikacji z inwestorami. Rynek od dłuższego czasu sam doskonale weryfikuje wiarygodność i stabilność innowacyjnych spółek, które muszą sprostać oczekiwaniom inwestorów, by utrzymać swoją konkurencyjność” – uważa Wojciech Iwaniuk, prezes zarządu InnerValue i członek zarządu Domu Maklerskiego INC SA.
Region Europy Środkowo-Wschodniej zyskuje znaczenie dzięki wysokiej jakości kadrze naukowej, konkurencyjności kosztowej i rosnącej kulturze współpracy.
„To co na pewno się nie zmieni, to rygorystyczne wymagania regulacyjne” – podkreślił Aleksander Kłósek z YouNick Mint. – „Stawką jest zdrowie i życie ludzkie, stąd standardy w zakresie prowadzenia badań i dopuszczenia produktów na rynek muszą pozostać rygorystyczne. Wyzwaniem jest wysoki koszt i niezmiennie długi proces od pierwszych odkryć do implementacji innowacji w praktyce klinicznej, choć tutaj rynek upatruje szansy na korzystną zmianę dzięki wykorzystaniu AI, modelowaniu in-silico, czy symulacji złożonych struktur dzięki technologii organ-on-chip i biodruku 3D. Innowacje są możliwe, ale wymagają mądrego wsparcia systemowego i przyjaznych przepisów”.
Z kolei Dariusz Gurtowski z Bioton zwracał uwagę na potrzebę współdziałania branży z administracją: „Potrzebujemy większego zaangażowania strony publicznej, zarówno w kontekście finansowania, jak i likwidowania barier regulacyjnych. Niezbędne jest stworzenie dedykowanego programu dla wytwarzana leków krytycznych, od API po formę gotową. Biotechnologia może dawać konkretne rozwiązania zdrowotne, ale musimy wspólnie zadbać o cały łańcuch – od badań, przez produkcję, po wdrożenie u pacjenta”.
Aby nadal region Europy Środkowo-Wschodniej był ważnym graczem w biotechnologii, potrzebne są dalsze działania: wspólna polityka, otwarte finansowanie, rozwój talentów i usuwanie barier.
„Potrzebujemy historii sukcesu, które będą zaczynem samonapędzającego koła innowacji” –
podsumował Aleksander Kłósek. – „Jestem pewien, że to już wkrótce”.









































