PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
sobota, 6 czerwca, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Nieodwracalna potrzeba DCD

Nieodwracalna potrzeba DCD

innowacyjny system nanogroup - płyn do przechowywania nerki przeznaczonej do transplantacji

Średnio 18 dawców na milion mieszkańców w Polsce oddaje narządy, co stawia nas na 16 miejscu wśród krajów Unii Europejskiej. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na przeszczepy, zwłaszcza nerek i wątrób, konieczne jest wprowadzenie zmian, które nie tylko zwiększą liczbę dostępnych organów, ale także poprawią ich jakość i szanse na długotrwałe funkcjonowanie.

„Nie ma odwrotu od wdrożenia procedury pobierania narządów po nieodwracalnym zatrzymaniu krążenia (DCD) w Polsce. Nieważne kto będzie rządził, to nas czeka. W Wielkiej Brytanii 50% pobrań odbywa się po nieodwracalnym zatrzymaniu krążenia. To niezwykle wrażliwy etycznie temat, ale z drugiej strony, gdy serce się zatrzymuje, a wszystkie podjęte działania celem ratowania życia nie przyniosły efektu, łatwiej jest wszystkim zrozumieć, że człowiek nie żyje. To jest dużo prostsze niż skomplikowana diagnostyka śmierci mózgu, a zarazem otwiera zupełnie nowe możliwości zwiększenia puli dawców. Nawet dwukrotnie” – podkreśla prof. Maciej Kosieradzki, wybitny transplantolog.

Procedura DCD, choć budzi emocje, jest kluczowa dla zwiększenia dostępności narządów. Diagnoza śmierci mózgu jest czasochłonna i wymaga zaangażowania wielu specjalistów, a w Polsce dzięki temu mamy obecnie 18 dawców na milion mieszkańców. Na Zachodzie dzięki wykorzystaniu DCD liczba ta jest znacznie wyższa, często przekraczając 30.

W sytuacji, gdy w Polsce zaledwie 5% dializowanych pacjentów jest na liście oczekujących na przeszczep nerki należy spodziewać się gwałtownego wzrostu tej liczby (w Austrii to 50%, w Europie średnio 35%). Dodatkowo lista wskazań do przeszczepienia wątroby stale się poszerza. Zwiększenie puli dawców staje się imperatywem. Mimo nieprecyzyjnego prawodawstwa, które jak zwykle nie nadąża za rzeczywistością, podejmowane są pierwsze próby pobierania od dawców DCD.

*DCD (Donation after Circulatory Death) to pobranie narządów do przeszczepienia od dawcy po nieodwracalnym zatrzymaniu krążenia.

Przykład: W ubiegłym tygodniu w jednym ze śląskich szpitali komisja terapeutyczna podjęła decyzję o wycofaniu się z daremnej terapii u mężczyzny po masywnym krwotoku mózgowym, który nie wypełniał znamion śmierci mózgu. Zaprzestano mechanicznej wentylacji a zespół transplantacyjny był na miejscu gotowy do pobrania narządów. Wprawdzie do donacji narządów nie doszło, ale było to ważne ćwiczenie w logistycznym i technicznym przygotowaniu się do szerszego uruchomienia tego programu.
Pacjent, u którego komisja terapeutyczna zgodnie z obowiązującymi i stosowanymi w Polsce wytycznymi i protokołami podejmuje decyzję o wycofaniu się z daremnej terapii, wskutek czego w sposób przewidywalny dochodzi do nieodwracalnego zatrzymania krążenia w niektórych sytuacjach może zostać zakwalifikowany do DCD i uratować życie innym chorym. Po podjęciu decyzji o niekontynuowaniu terapii i stwierdzeniu nieodwracalnego zatrzymania krążenia (potwierdzonego 5-minutową obserwacją bez oznak życia), można przystąpić do pobrania narządów. W Polsce obecnie pobieranie od dawców DCD jeszcze nie ruszyło na szeroką skalę, choć jest to kierunek rozwoju, który zwiększy pulę dostępnych narządów.

Wzrost liczby dawców po zatrzymaniu krążenia (DCD) generuje potrzebę doskonalenia technik rekondycjonowania narządów. Prosta hipotermia, dotychczas dominująca, okazuje się niewystarczająca. Niezbędne stają się zaawansowane techniki perfuzji, które mogą być realizowane poprzez pozaustrojową hemoksygenację (ECMO) lub poprzez łatwiejsze i bardziej ekonomiczne metody pozaustrojowego przechowywania narządów. Badania naukowe wskazują, że obie te metody są porównywalne pod względem efektywności, jednak rozwiązania pozaustrojowe charakteryzują się większą prostotą logistyczną i niższymi kosztami.

Obecnie za najskuteczniejsze (chociaż najbardziej kosztowne i skomplikowane) uważa się techniki przechowywania narządów w normotermii (w normalnej temperaturze ciała), z zastosowaniem krwi lub nawet bez niej. Perspektywa, jaką otwierają te technologie, jest obiecująca. Przykładem jest system NanOX, polskiej spółki biotechnologicznej NanoGroup, który został sprawdzony podczas eksperymentalnego przedklinicznego zabiegu autotransplantacji nerki.

„Są już obserwowane próby, gdzie w trakcie przechowywania nerki wprowadzano mRNA dla erytropoetyny do jej komórek, a po reperfuzji nerka zaczęła produkować to białko. To otwiera drogę do terapeutycznych interwencji na narządzie jeszcze przed jego przeszczepieniem” – wyjaśnia prof. Maciej Kosieradzki.

Takie rozwiązania, jak np. system NanOX, stają się narzędziem do rozwoju nowatorskich terapii. Ich potencjał polega na tym, że umożliwiają poprawę stanu narządów jeszcze przed przeszczepieniem, co przekłada się na większe powodzenie operacji i dłuższe, lepsze funkcjonowanie przeszczepionego organu.