PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
środa, 22 kwietnia, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Brakuje kalendarza szczepień „przez całe życie”

Brakuje kalendarza szczepień „przez całe życie”

-doctor-giving-child-vaccine-while-wearing-gloves.

„System szczepień musi działać jak jeden sprawny organizm” – od jasnej informacji dla pacjenta, przez kwalifikację i podanie dawki, po natychmiastowy, kompletny wpis w rejestrze. Dziś, przy niskiej wyszczepialności i rosnącej liczbie odmów, rozproszone procedury i niespójne dane osłabiają system i nie przekładają się na poprawę stanu zdrowia społeczeństwa.

Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych podkreślają konieczność stworzenia jednego zintegrowanego rejestru z wpisem w czasie rzeczywistym (POZ, apteki, szpitale), kalendarza „przez całe życie” w IKP z przypomnieniami i prostą ścieżką do szczepienia, a do tego czytelnych, publicznych raportów opartych na kompletnych i jakościowych danych.

Sukces mierzymy wyłącznie tym, co najważniejsze: mniejszą liczbą zachorowań, hospitalizacji i zgonów. To porządek w danych, który skraca kolejki, odciąża personel, ułatwia życie pacjentom i daje państwu wiarygodne podstawy szybkich decyzji.

Od kilku lat zmagamy się ze zbyt niską wyszczepialnością. Dostęp do szczepień zalecanych utrudniają rozproszone procedury i uprawnienia (kto wystawia receptę, kto kwalifikuje, kto szczepi), a finansowanie i refundacje nie pokrywają wszystkich potrzeb w populacji. Część szczepień obowiązkowych kupowanych przez płatnika nie daje optymalnej ochrony i nie odpowiada potrzebom epidemiologicznym, np. szczepienia przeciw pneumokokom u dzieci.

Brakuje spójnej strategii dla dorosłych i kalendarza szczepień „przez całe życie”. Informacja i edukacja pacjentów są niewystarczające. Pacjenci często nie wiedzą, co, kiedy i gdzie powinni zrobić. Dużym utrudnieniem jest fakt, że raportowane dane są fragmentaryczne. Placówki raportują nierówno, rejestry nie komunikują się ze sobą, a obraz wyszczepialności i sytuacji epidemiologicznej jest niepełny.

Dane o szczepieniach gromadzone fragmentarycznie w różnych systemach – w gabinetach POZ, w aptekach, w rejestrach inspekcji sanitarnej, NIZP-PZH, czy KOROUN nie są ze sobą zintegrowane. Taki stan rzeczy powoduje trudności w analizie całościowego stanu epidemiologicznego i uniemożliwia szybki wgląd w dane na temat szczepień, co ogranicza skuteczność działań profilaktycznych.

Z perspektywy systemowej niezbędne są zmiany w kilku wymiarach:
1. Wprowadzenie kalendarza szczepień „przez całe życie”,
2. Uproszczenie ścieżki pacjenta,
3. Poszerzenie kompetencji zawodów medycznych w tym obszarze,
4. Zapewnienie stabilności finansowania szczepień ze środków publicznych,
5. Wzmocnienie roli edukacji na temat szczepień ochronnych i potrzeby wdrożenia monitoringu szczepień.

Usprawnienie raportowania jest kluczowym krokiem w kierunku reformy systemu ochrony zdrowia, zwiększenia efektywności działań profilaktycznych, budowania zaufania społecznego do szczepień, jak również dostosowania Programu Szczepień Ochronnych do potrzeb populacyjnych oraz lokalnej sytuacji epidemiologicznej. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na: fragmentaryczność i brak koordynacji danych, dezorientację pacjentów i decydentów – brak przejrzystych raportów i wskaźników regionalnych, co utrudnia budowanie świadomości zdrowotnej oraz podejmowanie decyzji politycznych opartych na dowodach.

Nowa architektura danych, poprzez krajowy, zintegrowany system informatyczny (który w znaczącym stopniu funkcjonuje w ramach działań e-zdrowia), pozwalający w sposób zintegrowany gromadzić, analizować i raportować dane o szczepieniach w całym kraju.

„Taki system stanowi podstawę zarządzania zdrowiem publicznym, pozwalając na bieżąco monitorować realizację Programu Szczepień Ochronnych, wszczepialność populacji na szczepienia zalecane, identyfikować obszary o niskim poziomie wszczepialności, np. przeciw HPV oraz szybko reagować na zagrożenia epidemiologiczne. W obliczu rosnących wyzwań, takich jak spadek zaufania do szczepień czy wzrost liczby odmów, nowoczesna architektura systemu powinna być skalowalna, bezpieczna i zintegrowana z innymi narzędziami ochrony zdrowia” – wyjaśnia dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Niewykorzystanym potencjałem w systemie szczepień jest Internetowe Konto Pacjenta oraz e-Karta Szczepień, która umożliwiałaby gromadzenie danych o wszystkich wykonanych szczepieniach w jednym miejscu dostępnym dla pacjenta, lekarza i instytucji nadzorujących. Dane te podpięte również pod IKP dadzą pełną historię medyczną pacjenta co jest podstawą do dalszych usprawnień systemu tj. wysyłanie przypomnienia SMS/e-mail i generowanie automatycznych powiadomień o potrzebie zaszczepienia się dla dorosłych, ich dzieci oraz pacjentów z grup o wysokim ryzyku przebiegu choroby.

„Mamy potrzebne ręce do pracy, ale ich nie wykorzystujemy. Obecnie nie korzystamy z pełnego potencjału zawodów medycznych i wdrożonych zmian legislacyjnych przez luki w systemie dostępu do danych. Przykładem tego problemu są farmaceuci i ich brak wglądu do historii medycznej pacjentów co uniemożliwia, w niektórych przypadkach, wystawienie refundowanej recepty farmaceutycznej i szybkie zaszczepienie podczas jednej wizyty” – wskazuje prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.

Wskaźnikami sukcesu wprowadzanych zmian jest wynik zdrowotny populacji: spadek zachorowań i hospitalizacji, wyższa wyszczepialność. Polska ma jedną z najniższych wyszczepialności dorosłych w UE – np. przeciw grypie w grupie 65+ to ok. 15%, przy średniej UE ~48%.

„Dane same w sobie nie leczą. To ich jakość, kompletność i użyteczność decydują, czy zamienimy je w mądre decyzje, które spowodują zmniejszenie wskaźnika zachorowalności. Liczy się czas wpisu, kompletność rekordu i to, czy z danych da się podjąć decyzję tu i teraz. Sukces mierzymy nie liczbą tabel i raportów, ale liczbą osób, które nie trafiły do szpitala” – podkreśla prof. Antczak.

Niewątpliwą barierą w dostępie do szczepień ochronnych w Polsce jest także mało efektywny model organizacji i finansowania szczepień oraz niski w porównaniu do innych krajów europejskich poziom nakładów na profilaktykę, w tym na szczepienia ochronne. System finansowania szczepień w Polsce nie sprzyja więc aktywizacji pacjentów oraz osób wykonujących szczepienia.

Aby szczepienia, były atrakcyjniejsze zarówno dla pacjentów jak i podmiotów wykonujących szczepienia, eksperci proponują: premie motywacyjne dla POZ za osiąganie celów wyszczepialności oraz za aktywne zapraszanie pacjentów na szczepienia, bonifikaty finansowe za kompleksową opiekę populacyjną w zakresie szczepień, co przełoży się na wyższe finansowanie całej placówki, a dodatkowo publiczne rankingi wyszczepialności placówek POZ. Publiczne raportowanie poziomu wyszczepialności poszczególnych przychoni buduje presję społeczną i zwiększa zaufanie pacjentów.

„Pacjent dostaje czytelną listę „co i kiedy”, przypomnienia i bliski punkt szczepień. Z kolei personel medyczny mniej biurokracji i jasne zasady działania. Natomiast państwo twarde, aktualne dane, które są podstawą do podejmowania decyzji, mniejsze obciążenie szpitali a przede wszystkim realną odporność populacyjną. Szczepienia muszą działać jak jeden organizm. Takie podejście spięte danymi, ma realny potencjał na zmniejszenie liczby zachorowań, a nie kreowanie coraz więcej nieużytecznych danych i wprowadzanie zmian, które nie są w pełni wykorzystywane i nie dają realnego przełożenia na stan zdrowia naszego społeczeństwa” – wskazuje dr. Gałązka-Sobotka.

Dotychczasowy model realizacji szczepień zalecanych w POZ jest długi i skomplikowany. Pacjent w pierwszej kolejności musi umówić się na wizytę, odbyć poradę w gabinecie lekarskim i otrzymać receptę (refundowaną lub nie, w zależności od rodzaju szczepionki i wskazań refundacyjnych). W kolejnym etapie pacjent musi udać się do apteki w celu zakupienia szczepionki, ponownie umówić się na wizytę do POZ i przyjść do placówki na szczepienie. Implementacja modelu skróconej ścieżki w POZ niesie ze sobą wiele korzyści m.in. uproszczenie procedury dla pacjenta, zwiększenie dostępności do szczepień, odciążenie placówek POZ, a przede wszystkim potencjalne zwiększenie wyszczepialności populacji.

„Koniecznością jest skrócenie ścieżki pacjenta poprzez taką organizację, aby cały proces szczepienia od momentu zalecenia do wykonania szczepienia odbył się podczas jednej wizyty pacjenta w placówce POZ. Model ten zakłada dostępność zalecanej szczepionki w placówce POZ oraz stworzenie świadczenia dla placówek POZ, które byłoby finansowane przez NFZ” – komentuje dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowy ds. medycyny rodzinnej, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Świadczenie w placówce mogłoby byś realizowane w dwóch opcjach dostępności szczepionki. Pierwszym z nich jest dystrybucja szczepionki poprzez sanepid do placówek POZ, wówczas wymagałoby to zdigitalizowania procedury zamawiania i sprawozdania szczepionek. Drugą opcją, rekomendowaną przez ekspertów, jest zakup szczepionki przez placówkę POZ po urzędowej cenie zbytu dla danej szczepionki i wsteczne finansowanie poprzez NFZ już dla całej procedury szczepienia. Zgodnie z rekomendacjami, wycena świadczenia (free-for-service) powinna obejmować cenę szczepionki i koszt realizacji świadczenia uwzględniając: kwalifikację, wykonanie szczepienia oraz raportowanie. Dodatkowo raportowanie wykonania szczepienia w systemie P1 powinno być obowiązkowym elementem realizacji tego świadczenia i warunkiem rozliczenia świadczenia przez NFZ.