PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
niedziela, 10 maja, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Emocjonalny ciężar AZS na drugim planie

Emocjonalny ciężar AZS na drugim planie

zaczerwieniona dłoń - smarowanie maścią

Chociaż zdecydowana większość Polaków (89%) deklaruje, że słyszała o atopowym zapaleniu skóry (AZS), ponad połowa (54%) nie wie, na czym dokładnie polega ta choroba. Jeszcze mniej, bo zaledwie 5% badanych wskazuje na problemy emocjonalne czy psychiczne jako nieodłączny wymiar tej choroby. Tymczasem, jak pokazują badania Fundacji Zdrowego Postępu, emocjonalny wymiar AZS, czyli złość, wstyd, lęk, smutek, samotność i poczucie bezradności odczuwane przez pacjentów oraz rodziców dzieci z AZS są dla chorych i ich opiekunów równie trudne co zmiany skórne. Często pozostają niewidoczne dla osób postronnych, a jednocześnie kształtują codzienne życie pacjentów i ich bliskich.

„Możemy tu obserwować „niewidzialny ciężar choroby przewlekłej”. AZS jest widoczne, bo objawia się na skórze, ale jego konsekwencje emocjonalne i społeczne wciąż pozostają niewidoczne, w związku z tym często nieuwzględniane w procesie leczenia” – tłumaczy psycholożka i psychoterapeutka, Agata Lamparska.

Atopowe zapalenie skóry (AZS) to jedna z najczęściej występujących przewlekłych chorób skóry. Charakteryzuje się suchą, wrażliwą skórą, intensywnym świądem, zaczerwienieniem oraz okresami zaostrzeń i remisji. Świąd w AZS bywa czasem tak silny, że prowadzi do drapania, uszkodzenia skóry i wtórnych infekcji, powodując też znaczące problemy ze snem.

Jak wynika z najnowszego badania społecznego przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Fundacji Zdrowego Postępu w ramach projektu “AZS. Widać zmiany. Nie widać emocji”, w świadomości Polaków atopowe zapalenie skóry kojarzy się przede wszystkim z problemami skórnymi. Wskazało tak 67% badanych, którzy kiedykolwiek słyszeli o AZS. Połowa z respondentów (51%) zwróciła uwagę na konieczność stosowania specjalnych kosmetyków i dermokosmetyków jako nieodłączny element AZS, a 40% dostrzega, że jest to choroba przewlekła wymagająca leczenia.

Jednak już tylko 7% Polaków zdaje sobie sprawę, że AZS znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie, choćby sen, zakłócany przez nasilający się wieczorem i w nocy świąd. Zaburzenia te mogą dotyczyć trudności z zasypianiem, częstego wybudzania się, skrócenia całkowitego czasu snu czy nadmiernej senności w ciągu dnia. Badania wskazują, że problem ze snem dotyka od 47% do 80% dzieci oraz nawet 90% dorosłych z AZS . Równie mało, bo 6% respondentów, wiąże chorobę z okresem dzieciństwa, mimo że dotyka ono
ok. 1-3% populacji dorosłych na świecie oraz ok.15-20% najmłodszych i u części z nich utrzymuje się w dorosłości.

„Wyniki naszego badania społecznego jasno pokazują, że Polacy patrzą na AZS przez pryzmat zmian skórnych, łącząc je najczęściej z wymogiem pielęgnacji skóry przy pomocy dermokosmetyków. Tymczasem leczenie atopowego zapalenia skóry wymaga kompleksowego podejścia, które łączy terapię miejscową, ogólnoustrojową, pielęgnację skóry oraz modyfikację stylu życia, a nie tylko sięganie po różnego rodzaju kosmetyki. Jak wynika z badania, objawy choroby są łatwo dostrzegalne dla otoczenia, jednak za tym, co „na powierzchni”, kryje się cała sfera emocji, które trudno dostrzec, a które niejednokrotnie są dla pacjentów równie trudne co zmiany skórne. Dlatego naszym celem jest poszerzanie świadomości o pełnym obrazie tej choroby” – tłumaczy Joanna Bogdanowicz-Antos, Prezes Fundacji Zdrowego Postępu.

Najczęściej wskazywanym przez respondentów skutkiem choroby, który najbardziej wpływa na życie codzienne chorych na AZS, jest fizyczny dyskomfort, na który zwróciło uwagę 61% badanych. Znacznie rzadziej dostrzegane są konsekwencje psychiczne choroby. Jedynie co dziesiąty respondent uważa, że AZS ze wszystkich sfer życia najbardziej wpływa na problemy emocjonalne (np. wstyd, lęk, stres), a zaledwie 5% badanych, którzy kiedykolwiek słyszeli o tej chorobie, kojarzy ją z towarzyszącymi jej problemami emocjonalnymi lub psychicznymi.

Badania pokazują natomiast, że Polacy łączą atopowe zapalenie skóry z poczuciem izolacji społecznej wynikającej z widocznych zmian na skórze chorego. Aż 63% respondentów jest zdania, że osoby z tą chorobą oceniane są przez pryzmat wyglądu swojej skóry, a 21% uważa, że dzieje się to bardzo często. Mimo to tylko 10% badanych kojarzy AZS z poczuciem wstydu czy wykluczenia społecznego, a 3% badanych wskazało wpływ choroby na zaburzenie relacji społecznych.

„A to właśnie jakość naszych relacji i życia społecznego w ogromnym stopniu decydują o poczuciu własnej wartości i dobrostanie psychicznym chorych. Dlatego niezwykle ważne jest, by leczeniu dermatologicznemu towarzyszyło wsparcie psychologiczne, zarówno osób chorych, jak i opiekunów dzieci z AZS, aby mogli uczyć je wyrażania emocji w sposób zdrowy” – tłumaczy Lamparska, i dodaje – „Stygmatyzacja, izolacja, wstyd mogą prowadzić do depresji, która dotyczy ok. ⅕ pacjentów z AZS , co stanowi około dwukrotnie wyższe ryzyko w porównaniu z populacją ogólną. Edukacja społeczna jest tu kluczowa, by dostrzegać nie tylko skórę, ale całego człowieka”.

Ten emocjonalny ciężar choroby dobrze ilustrują wyniki badania jakościowego. Wśród pacjentów i rodziców dzieci z AZS w opisie doświadczeń z chorobą najczęściej pojawiały się takie emocje, jak: złość, wstyd, smutek, lęk, samotność i poczucie bezradności.

„Pacjenci z AZS często żyją w cieniu lęku i bezradności związanej z nieprzewidywalnym przebiegiem choroby, a także wstydem spowodowanym wyglądem skóry i reakcją otoczenia, a ta ma ogromny wpływ na obraz swojego ciała i poczucie własnej wartości, zwłaszcza u nastolatków. Chorzy często znajdują się w błędnym kole. Ze względu na wstyd i lęk wywołany zmianami skórnymi, wycofują się z kontaktów społecznych, co prowadzi do samotności. A długotrwałe kumulowanie emocji bez wyrażania ich do innych osób, wzmaga stres i uruchamia produkcję kortyzolu, tzw. hormonu stresu, który ma bezpośredni wpływ na zaostrzenie objawów skórnych” – tłumaczy terapeutka.

AZS to choroba, którą można i trzeba leczyć. Jak przypomina dr n. med. i n. o zdr. Piotr Sobolewski, dermatolog i wenerolog, starszy asystent i Kierownik Centrum Dermatochirurgii i Nowotworów Skóry w Klinice Dermatologii PIM MSWiA w Warszawie:  „Atopowe zapalenie skóry to choroba przewlekła i nawrotowa. Terapia nie polega więc na całkowitym wyleczeniu, ale na kontroli objawów, łagodzeniu świądu i zmian zapalnych, wydłużeniu okresów remisji i poprawie jakości życia. Najlepsze efekty uzyskujemy, łącząc różne metody: farmakoterapię, odpowiednią pielęgnację skóry – emolientoterapię, wsparcie psychologiczne, a także edukację pacjenta i jego bliskich. Dzięki temu chorzy na AZS oraz opiekunowie dzieci z tą chorobą lepiej rozumieją swoją chorobę, potrafią przewidywać czynniki zaostrzające objawy i aktywnie uczestniczą w procesie leczenia” – tłumaczy Sobolewski.