Sejm debatuje nad projektem likwidującym obowiązek szczepień

„Stanowisko rządu w sprawie dobrowolnych szczepień jest jasne. Nie popieramy go, bo jest groźny dla zdrowia Polaków” – mówił rano w resorcie zdrowia minister Łukasz Szumowski. Popołudniu posłowie PiS podczas posiedzenia Sejmu zarekomendowali go do dalszych prac w komisji argumentując, że „głos obywateli powinien zostać wysłuchany”.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych, czyli ich dobrowolność. Obowiązek szczepień mógłby zostać przywrócony w razie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego.

„Jeżeli wyszczepienie populacji spadnie poniżej określonego poziomu, będziemy mieli epidemie, a nasze rodziny, nasze dzieci będą umierały. Do tego nie możemy dopuścić” – mówił wprost minister Szumowski.

Jak podkreślał to że zdarzają się powikłania poszczepienne (tzw. NOP – niepożądany odczyn poszczepienny) nie jest argumentem w dyskusji.

„Każda interwencja medyczna wiąże się z ryzykiem. Czy to oznacza, że nie powinniśmy leczyć? Zdarzają się np. przypadki kiedy rodzice nie zgadzają się na operację dziecka i w takich sytuacjach, jeśli zagrożone jest zdrowie i życie dziecka to rodzicom odbiera się czasowo prawa rodzicielskie. Szpitale mają obowiązek występować z takimi wnioskami do sądu” – tłumaczył.

„Oczywiście należy zrobić wszystko by NOP-ów było jak najmniej. Dlatego wszystkie dzieci powinny być badane przed podaniem szczepionki. Powiem więcej – część postulatów obywateli jest zasadna: rodzice mają prawo do pełnej informacji, także informacji o ewentualnych powikłaniach i jak leczenie tych powikłań wygląda” – kontynuował Szumowski. – „Ale problem leczenia powikłań, wyboru szczepionek – to wszystko może być realizowane w ramach dziś istniejącego prawa”.

Jak przypomniał minister np. we Włoszech nie przyjmuje się do przedszkola dzieci nie zaszczepionych, a w USA na studia medyczne nie są przyjmowane osoby, które nie przeszły pełnego kalendarza szczepień oraz osoby negatywnie nastawione do szczepień.

Z kolei Jarosław Pinkas, który łączy obowiązki krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowia publicznego i Głównego Inspektora Sanitarnego, wydał oświadczenie w sprawie obowiązku szczepienia. „Szczepienia to jedno z najpotężniejszych narzędzi, jakim dysponuje zdrowie publiczne. Są one najskuteczniejszym sposobem w walce z niebezpiecznymi, często śmiertelnymi chorobami zakaźnymi zagrażającymi zdrowiu i życiu” – podkreśla w swoim stanowisku.

Jak przypomina dalej szef GIS chociaż w wielu krajach świata nie przewiduje się wprawdzie obowiązku szczepień, jednak szczepionki są w pełni refundowane dla osób ubezpieczonych. Stosuje się ponadto wiele systemowych mechanizmów zwiększających nacisk na to, by dzieci były szczepione jak np. odmowa przyjęcie dziecka nieszczepionego do szkoły lub przedszkola.

W Niemczech rodzice pod groźbą kary finansowej są zobowiązani do odbywania spotkań z lekarzem i rozmów na temat szczepień. Podobny obowiązek istnieje w Stanach Zjednoczonych, Australii czy Francji. W Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Francji i Australii dzieci nieszczepione mogą zostać nieprzyjęte do szkoły. W Australii ponadto, w ramach programu o nazwie „Nie kłujesz, nie płacimy” zmniejsza się zasiłek rodzinny, jeśli dziecko nie zostało zaszczepione. W Finlandii debatowano nad możliwością pozbawienia rodziców dodatku finansowego za brak szczepień (odpowiednik naszego 500+).

Warto także przypomnieć, że w Polsce rośnie liczba odmów szczepień dzieci. Jednocześnie widoczny jest wzrost zachorowań na odrę – od 1 stycznia 2018 roku zachorowały już 123 osoby.