Szumowski o systemie zdrowia: brakuje kadr i pieniędzy, a kolejki są za długie

„Mamy ogromne zaniedbania jeśli chodzi o nakłady na ochronę zdrowia, ale biorąc pod uwagę ilość pieniędzy i uzyskane efekty to trzeba przyznać, że nasz system nie jest tak zły jak się wydaje. Zdaję sobie sprawę, że najbardziej uciążliwe są kolejki” – mówił Łukasz Szumowski otwierając XIII Forum Organizacji Pacjentów z okazji Światowego Dnia Chorego. – „Ale żaden system, nawet ten najlepiej sfinansowany nie będzie funkcjonował bez wzajemnej życzliwości, uczciwości, także tej gdzie lekarz powie wprost choremu, że nie da się go wyleczyć, albo że czegoś nie wie”.

Jak podkreślał inaczej będziemy mieli system technokratyczny w którym „nikt nie będzie się czuł dobrze: ani pacjent, ani kadry”.

Odnosząc się do kolejek podkreślał, że udało się je zmniejszyć np. przy operacjach zaćmy (zaostrzono kryteria kwalifikacji w wyniku czego 20 proc. oczekujących skreślono z list – przyp. red.), ale rozumie, że to jest największą bolączką polskich pacjentów. „Ostatnio przeznaczyliśmy dodatkowo 300 mln na poprawę dostępu do lekarzy specjalistów i co? Niewiele z tego wyszło, bo brakuje lekarzy, przede wszystkim endokrynologów, i żadne pieniądze tego nie zmienią. To efekt złej decyzji politycznej z lat 90. o obcięciu limitów przyjęć na studia medyczne. Do dziś się z tym borykamy i jeszcze długo będziemy” – podkreślał Szumowski.