Specjalizacje lekarskie bez zmian. Przynajmniej na razie

„Nie będzie zmiany liczby specjalizacji lekarskich, przynajmniej w tym roku. Oczywiście porządek w specjalizacjach trzeba zrobić, bo nie jestem przekonany że np. hipertensjologia jest potrzebna. Jednak zmiana w liczbie specjalizacji to praca na 2 lata, a w roku wyborczym nie da się jej przeprowadzić” – poinformował Łukasz Szumowski, minister zdrowia na spotkaniu z dziennikarzami.

Ministerialny zespół pod przewodnictwem dr Jarosława Bilińskiego przygotował projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Jedną z głównych zmian było zmniejszenie z 86 do 50 liczby specjalizacji. Mniej miało być również podspecjalizacji, a zastąpić je miały umiejętności lekarskie w zakresie jednej lub kilku procedur terapeutycznych lub diagnostycznych. Z listy specjalizacji podstawowych zniknąć miałaby m.in. chirurgia plastyczna, a podspecjalizacji – chirurgia onkologiczna, ginekologia onkologiczna czy laryngologia dziecięca. Największe emocje wzbudziło jednak wykreślenie hipertensjologii, czyli specjalizacji zajmującej się leczeniem nadciśnienia.

„Mamy za dużo specjalizacji, więcej niż w innych krajach. Dlatego jestem za wykreśleniem niektórych, ale dyskusja na ten temat czeka nas w przyszłości. Na pewno nie będziemy jej prowadzili teraz, m.in. dlatego, że emocje w tej kwestii są ogromne” – wyjaśniał Szumowski.

Nie oznacza to jednak, że nie będzie noweli ustawy o zawodzie lekarza. Zdaniem ministra jej projekt ma się już niedługo trafić do konsultacji. Zakłada on m.in. zmianę modelu kształcenia na modułowy (postuluje to od lat Naczelna Rada Lekarska), tzw. egzamin pośredni podczas specjalizacji i wprowadzenie ogólnopolskiego systemu kwalifikacji na specjalizację.