RTR niedługo trafi do konsultacji. Co zawiera?

„Zakończyliśmy etap prac nad RTR (Refundacyjnym Trybem Rozwojowym – przyp. red.). Zaczęliśmy od zestawu danych, które chcielibyśmy wziąć pod uwagę. Prace trwały długo, ale trzeba pamiętać, że mówimy o budżecie równym wydatkom na obronność, dlatego każde przesunięcie wymaga precyzyjnych analiz. W tym przypadku nie było gotowych rozwiązań, które można przekopiować do naszego systemu” – tłuamczyła Jadwiga Emilewicz, minister Minister Przedsiębiorczości i Technologii podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Pytana czy firmy farmaceutyczne będą miały okazję ocenić tę propozycję i wnieść uwagi odpowiedziała: „Oczywiście, to dopiero propozycja, która zostanie poddana normalnemu trybowi konsultacji społecznych”.

„Premier Morawiecki jest zdeterminowany by wprowadzić zachęty dla polskich firm farmaceutycznych. Dlatego chcemy przyjąć RTR jeszcze przed wyborami” – dodawała Emilewicz.

Jak tłumaczyła Emilewicz w przygotowanej propozycji firmy zostaną podzielone na grupy A, B, C.  Zarówno podmioty zagraniczne, jak i krajowe będą mogły aplikować o status Partnera Polskiej Gospodarki.

System scoringowy oparty na miernikach ilościowych będzie co roku typował partnerów, których ocena będzie sięgać ostatnich 5 lat. Główne osie oceny firm to : inwestycje w kapitał trwały -produkcyjny, inwestycje w kapitał ludzki i w kompetencje, inwestycje w  rozwój badań i technologii oraz inwestycje w dane. Weryfikacja firmy będzie miała formę decyzji administracyjnej.  Przynależność do grupy C nie będzie wiązała się z benefitami, a jedynie otrzymaniem tytułu Partnera Polskiej Gospodarki. RTR zakłada 10 benefitów, w tym finansowe – jak premia RTR oraz niefinansowe np. długość decyzji refundacyjnej.

„To jest rozwiązaniu, które wskazuje, jakie instrumenty byłyby skuteczne, ale to, czy możliwe będzie ich wprowadzenie zależy też od ministerstwa zdrowia” dodał Jan Staniłko, dyrektor Departamentu Innowacji MPiT. – „Opracowaliśmy zestaw 10 różnych benefitów w tym finansowe i te pozafinansowe. Jest on atrakcyjny zarówno dla producentów generycznych, jak i innowacyjnych. Przyporządkowanie do poszczególnych grup będzie miało wpływ np. na długość decyzji refundacyjnej, czy mechanizmy wspierania dystrybucji szpitalnej” – tłumaczył.

Z kolei Łukasz Szumulski, p.o. dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji stwierdził iż „nie interesuje go wpływ polityki lekowej na gospodarkę”.
„Naszym celem jest wynegocjowanie jak najniższych cen leków, więc będzie presja cenowa ze strony MZ. Powodem jest ograniczony budżet, czyli konieczność zmieszczenia się w 17 proc. przeznaczanych na refundację” – tłumaczył Szumulski.

„Z każdym miesiącem opóźnienia tracimy, ponosimy koszty alternatywne” – odpowiadał mu z kolei b. wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. – „Ministerstwo zdrowia nie może powiedzieć, że nie interesuje go wpływ polityki lekowej na gospodarkę, ale teraz rozumiem dlaczego tak na Miodowej są ignorowane inne dokumenty rządowe (RTR został zapisany m.in. w strategii odpowiedzialnego rozwoju – przy. red.). Powinniśmy traktować ten przemysł jako priorytetowy, chociażby ze względu na tradycje jakie mamy”.

Ideą RTR jest, aby przy wydatkowaniu pieniędzy na refundację leków brać pod uwagę aktywność inwestycyjną ich producentów w Polsce i premiować tych, którzy u nas inwestują i produkują. Dzięki temu krajowe firmy mogłyby liczyć np. na przedłużenie decyzji refundacyjnych bez kolejnych negocjacji i zwolnienie z paybacku.
„Większość bogatych krajów stara się swój biznes farmaceutyczny wspierać i rozwijać. Pamiętajmy, że to sektor generujący ponad 100 tys. miejsc pracy. Nie jest też prawdą, że produkujemy drogo, bo do 75 proc. opakowań produktów Krajowych Producentów Leków pacjenci dopłacają nie więcej niż 10 zł” – tłumaczyła posłom Barbara Misiewicz- Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF).