Lux Med wchodzi do mniejszych miejscowości

„Wzmacniamy naszą obecność w miejscowościach, w których już prowadzimy działalność, ale uruchamiamy też nowe placówki w miastach średniej wielkości. Niedługo otworzymy nowe centrum medyczne w Kaliszu. W planach mamy kolejne m.in. w Gorzowie Wielkopolskim i Olsztynie. Tam są nasi pacjenci i chcemy być blisko nich. Na tym rynku upatrujemy też szansy na dalszy rozwój” – zapowiada w rozmowie z ISBzdrowie Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med.
Pytana o kolejne plany na przyszłość odpowiada: „Stawiamy na transformację cyfrową. Rozwijamy usługi digital – portal pacjenta, telemedycynę, aplikacje mobilne. Chcemy aby pacjent miał możliwie najłatwiejszy kontakt z nami, mógł w krótkim czasie uzyskać poradę lekarską czy pielęgniarską a także otrzymać przedłużenie recepty bez konieczności przychodzenia do gabinetu lekarskiego, co umożliwia wdrożenie e-recepty” – mówi Rulkiewicz.
Jedną z ostatnich transakcji jaką zawarła Grupa było przejęcie Mavitu (szpitali w Warszawie i Katowicach specjalizujących się w zabiegach okulistyki jednego dnia). ISBzdrowie zapytało skąd ten pomysł?
„Naszym celem jest świadczenie kompleksowych usług. Nie da się tego zrobić bez szpitali. Już dziś w ramach naszej Grupy działa m.in. Magodent (specjalizujący się w leczeniu onkologicznym – przyp. red.), Carolina Medical Centre (ortopedia) czy szpital Puławska. Przejęcie Mavitu oznacza, że dołączył do nas ósmy i dziewiąty szpital.
Działamy na rynku od 27 lat. Od 2007 roku, od kiedy jestem prezesem, akwizycje stały się stałym elementem w naszej strategii – tam, gdzie nie mamy wystarczających kompetencji to nie budujemy ich zawsze ‚od zera’, ale również poprzez przejęcia placówek, które są wyspecjalizowane w danej dziedzinie. W ten sposób możemy oferować naszym pacjentom szeroką opiekę medyczną na odpowiednio wysokim poziomie” – wyjaśnia prezes Lux Med.

Grupa tylko w tym roku przejęła bądź otworzyła także kilka klinik stomatologicznych m.in. w Warszawie, Piasecznie czy na Śląsku. Strategia zakłada, że w ciągu niespełna trzech lat Grupa podwoi liczbę gabinetów stomatologicznych (dziś ma ich 190).

„To też kwestia kompleksowości świadczeń. Stomatologię mieliśmy w swoich strukturach od zawsze, ale raczej rozwijaliśmy jej część zachowawczą. To co się w ostatnim czasie zmieniło to, że ‚weszliśmy’ w bardzo specjalistyczną stomatologię i dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że mamy wszystko: od zachowawczej po ortodoncję czy protetykę. Oczywiście plany rozwojowe w tym obszarze pozostają bez zmian. Zależy nam, by do naszego zespołu dołączali kolejni uznani lekarze stomatolodzy i wspólnie z nami świadczyli usługi pod marką LUX MED. Duża sieć daje duże możliwości, a nasza marka ma ugruntowaną pozycję na rynku i daje dostęp do innowacji, know-how i zaplecza inwestycyjnego” – tłumaczy Rulkiewicz.

ISBzdrowie nie mogło nie spytać także o rosnące kolejki. Także w placówkach prywatnych. Coraz częściej bowiem słychać głosy, że sieci medyczne podpisały za dużo umów z korporacjami i w efekcie czas oczekiwania na wizytę znacznie się wydłużył.

„Cały system ochrony zdrowia w Polsce zmaga się z problemem braku kadr, a jednocześnie koszty zatrudnienia specjalistów bardzo wzrosły” – wyjaśnia Rulkiewicz. – „Nie da się ukryć – rzeczywiście część usług nie jest dostępne ‚od ręki’ i pacjenci muszą na nie chwilę poczekać. Dlatego m.in. chcemy rozwijać telemedycynę, by wiele problemów rozwiązywać zdalnie. To żmudny proces, bo wielu pacjentów jest przyzwyczajonych do tego, że z każdym, nawet drobnym problemem, zgłasza się do lekarza i to najchętniej lekarza specjalisty, a tych brakuje najbardziej”.