Szumowski: sugar tax nie jest moim priorytetem

„Jeśli nadal będę pełnił funkcję ministra zdrowia to już określiłem jakimi zagadnieniami zajmę się na początku. To przede wszystkim badania profilaktyczne dla wszystkich po 40 roku życia (to jeden z postulatów tzw. piątki Szumowskiego oraz piątki Morawieckiego na pierwsze 100 dni nowego rządu – przy. red.)” – tak minister zdrowia Łukasz Szumowski odpowiedział na pytania dziennikarzy o tzw. sugar tax, czyli podatek od cukru. – „Kolejnym priorytetem jest poprawa opieki senioralnej. A podatek od cukru? Nie jest na mojej liście, poza tym to nie są komptenetcje resortu zdrowia tylko finansów”.

Temat powraca jak bumerang. Za wprowadzeniem tego rozwiązania optują m.in. Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny oraz Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, który w niedawnej rozmowie z nami podkreślał, że w Ministerstwie Finansów jest „pełne zrozumienie dla tego rozwiązania”. A przypomnijmy, że Niedzielski pracował w Ministerstwie Finansów jako dyrektor generalny.

To rozwiązanie popiera także grono ekspertów, m.in. Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego. „Podobnie jak wielu ekspertów apelujemy, aby nowe lub wzrosty obecnych podatków na produkty negatywnie wpływające na zdrowie dedykować wydatkom na zdrowie. Przychody z tych tytułów powinny mieć charakter ‚pieniędzy znaczonych’ i mogłyby zasilić np. Fundusz zdrowia publicznego oraz Fundusz dostępu ratunkowego do nowoczesnych technologii” – podkreślała w rozmowie z ISBzdrowie. Inaczej mówiąc – podatek ma sens jedynie wtedy, gdy te pieniądze wrócą do systemu ochrony zdrowia.

„Podatek cukrowy poprawiłby sytuację zdrowotną Polaków, ale na ile jesteśmy w stanie wypracować satysfakcjonujące wszystkie obszary rozwiązanie, jestem w stanie powiedzieć dopiero po rozmowie z ministrem finansów, premierem i parlamentarzystami” – odpowiadał naciskany przez dziennikarzy minister zdrowia.

W ostatnim raporcie NFZ „Cukier, otyłość – konsekwencje” (z lutego 2019) alarmowano, że samo tylko spożycie napojów słodzonych cukrem przedwcześnie odbiera życie około 1,4 tys. Polakom rocznie. Przez plagę otyłości do 2025 r. o 941 tys. ma zwiększyć się liczba pacjentów z cukrzycą, o 349 tys. z nadciśnieniem, a o 146 tys. ze zwyrodnieniem stawu kolanowego. NFZ wyliczył też, że koszty leczenia chorób dietozależnych mogą się zwiększyć w ciągu najbliższych sześciu lat nawet o miliard złotych.

Z tego samego raportu wynika, że przeciętny Polak zjadł w roku 2018 rekordową ilość cukru – ponad 51 kg. Przed wojną jedliśmy go 11 kg rocznie. W roku 1700 średnie roczne spożycie cukru w brytyjskim gospodarstwie domowym wynosiło mniej niż 2 kg.