Eksperci: włączmy morfologię do medycyny pracy

„Od blisko 25 lat morfologia krwi obwodowej nie jest badaniem wykonywanym w ramach obowiązkowego pakietu medycyny pracy. Efekt? Odsetek pacjentów zgłaszających się do hematologów w Polsce jest o wiele mniejszy niż w krajach Europy Zachodniej i nie odpowiada rzeczywistej skali zachorowań. Co więcej, średnia liczba krwinek białych u diagnozowanego polskiego pacjenta wynosi powyżej 100 tys., podczas gdy u pacjenta w krajach Europy Zachodniej 20-30 tys. To świadczy o tym, że choroba u polskiego pacjenta często rozpoznawana jest późno. Aż 40 % rozpoznań przewlekłej białaczki szpikowej jest stawianych na podstawie rutynowo wykonanej morfologii krwi obwodowej” – podkreśla prof. UJ dr hab. n. med. Tomasz Sacha z Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Jak przypomina prof. dr hab. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, specjalista chorób wewnętrznych, hematolog, onkolog kliniczny i transplantolog, białaczka u Urszuli Jaworskiej została wykryta właśnie dzięki badaniom medycyny pracy.

„Morfologia to badania znane od 100 lat. Jest proste, tanie, a daje – nam lekarzom – dużo odpowiedzi. Wykreślenie go z pakietu badań medycyny pracy było absolutnym nieporozumieniem” – podkreśla Jędrzejczak.

Dyskusja o tym jak ma wyglądać medycyna pracy trwa już od dłuższego czasu i wszyscy eksperci podkreślają, że to jedyna specjalność lekarska, której potencjał jest kompletnie niewykorzystany.

„Nie ma żadnych wytycznych jak ma się rozwijać medycyna pracy. Nie wiemy czy Ministerstwo Zdrowia ma w ogóle jakiś pomysł na to?” – pyta dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Jak podkreślają specjaliści ‚hamulcowym’ jest tutaj ministerstwo pracy, które uważa, że poszerzenie pakietu badań w ramach medycyny pracy będzie stanowiło zbyt duże obciążenie dla pracodawców.

„To jakiś absurd. Nie trzeba powtarzać starej prawdy, że choroba wcześnie wykryta jest najczęściej uleczalna” – dodaje Sutkowski.

Krew to wewnętrzny komunikator między naszymi narządami. Krew to także zwierciadło naszego zdrowia, ale nie boli, nie alarmuje.

Większość nowotworów krwi ma źródło w szpiku kostnym, który odpowiada za produkcję krwi. To właśnie w szpiku kostnym komórki macierzyste dojrzewają i rozwijają się w trzy elementy morfotyczne: krwinki czerwone (erytrocyty), krwinki białe (leukocyty) oraz płytki krwi (trombocyty) . Nieprawidłowe poziomy leukocytów, erytrocytów i trombocytów – widoczne w morfologii krwi obwodowej – dla lekarza sygnał, że z naszym zdrowiem może dziać się coś złego.

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN) w ciągu ostatnich trzech dekad liczba nowych zachorowań na nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego wzrosła ponad
2-krotnie. Co 30 sekund jedna osoba na świecie dowiaduje się, że ma nowotwór krwi. Każdego roku 6 tys. osób. Liczba chorych w ciągu ostatnich kilkunastu lat wzrosła dwukrotnie, dziś w Polsce z nowotworami hematologicznymi zmaga się ponad 100 tys. osób .