Program lekowy leczenia raka jelita grubego trzeba poprawić

Ostatnie zmiany na liście leków refundowanych przyniosły chorym zmagającym się z rakiem jelita grubego wiele korzyści. Do programu lekowego włączono Lonsurf (triflurydyna w skojarzeniu z tipiracylem) – długo wyczekiwaną terapię, która umożliwiła chorym dostęp do leczenia w tzw. III i IV linii. To bardzo ważna zmiana – przybliża polski standard leczenia raka jelita grubego do zaleceń europejskich.

Drugą zmianą są tak zwane „wakacje od chemioterapii”. Oznacza to, że przy leczeniu paliatywnym chorych zmagających się z rakiem jelita grubego, chemioterapia pierwszego rzutu w połączeniu z lekami celowanymi nie musi być kontynuowana w pełnym składzie aż do momentu progresji choroby.

Jednocześnie liczne badania kliniczne potwierdzają, że skrócenie stosowania chemioterapii jest możliwe bez znaczącego zmniejszenia jej skuteczności, o ile przerwane leczenie zostanie wznowione w przyszłości. Jednak coraz częściej eksperci mówią o jeszcze jednej koniecznej korekcie istniejącego programu lekowego w zakresie pierwszej linii leczenia.

Zmiana ta dotyczy pierwszej linii leczenia celowanego anty-EGFR (panitumumab). Obecna konstrukcja programu lekowego zawiera pozamerytoryczne ograniczenie stosowania panitumumabu tylko i wyłącznie w połączeniu z chemioterapią w schemacie FOLFOX, podczas gdy lek zarejestrowany jest do stosowania zarówno z chemioterapią typu FOLFOX, jak i FOLFIRI. Polski lekarz nie ma takiej możliwości. Sytuacja ta ma konkretne konsekwencje – narzuca sposób leczenia w drugiej linii, np. zastosowanie panitumumabu zgodnie z brzmieniem programu lekowego w pierwszej linii terapii uniemożliwia w razie wznowy podanie bewacyzumabu, znanego leku antyangiogennego w drugiej linii leczenia.

Gdyby lekarz miał możliwość swobodnego wyboru leczenia, w zależności od potrzeb pacjenta, jego staniu zdrowia oraz rokowań rozwoju choroby, mógłby decydować w połączeniu z którym schematem leczenia (FOLFOX/FOLFIRI) zastosować panitumumab. Im więcej opcji terapeutycznych, tym większa szansa na lepszą jakość i dłuższe życie pacjentów. Postulowana zmiana nie wiąże się z wyższymi kosztami dla budżetu NFZ.

„Chorzy na raka jelita grubego z radością przyjęli rozszerzenie programu lekowego o innowacyjną terapię w trzeciej i czwartej linii. Polskie standardy leczenia raka jelita grubego znacząco zbliżają się do standardów europejskich, jednak nadal widzimy potrzebę niewielkich zmian, dających lekarzowi więcej opcji wyboru i lepszego dostosowania leczenia do konkretnego pacjenta” – komentuje Szymon Chrostowski, Prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Nowotwór jelita grubego stanowi w polskiej populacji drugą najliczniejszą po raku płuca grupę zachorowań oraz drugą przyczynę zgonów z powodów onkologicznych. Każdego dnia z powodu choroby umierają 33 osoby. Należymy do grupy krajów o najwyższej liczbie zachorowań w całej Europie, przy czym wskaźnik przeżyć 5-letnich jest niższy o ponad 10% od średniej europejskiej.

Od 1980 roku liczba zachorowań u mężczyzn wzrosła 4-rokrotnie, u kobiet 3-rokrotnie, przy stałym wzroście umieralności, zwłaszcza u mężczyzn. Rocznie diagnozuje się 19 tysięcy nowych zachorowań, a aż 12 tysięcy pacjentów umiera. Według prognoz, w 2025 roku na ten nowotwór zachoruje ok. 15 tysięcy mężczyzn i 9 tysięcy kobiet. Łącznie aż 24 tysiące osób.

Według badań Eurocare-5, Polska zajmuje trzecie miejsce od końca w skuteczności leczenia raka jelita grubego mierzonej tzw. przeżyciami 5-letnimi – czyli leczymy gorzej niż np. Turcja, Czechy, Łotwa, Litwa czy Estonia. W Polsce rak jelita grubego jest niestety rozpoznawany najczęściej w późnym stadium rozwoju, kiedy dochodzi do przerzutów. Wiąże się to z bardzo niską zgłaszalnością na badania przesiewowe.