Cukrzyca – pierwsza niezakaźna epidemia świata

Dnia 14.11, w dzień urodzin odkrywcy insuliny Fredericka Bantinga, co roku obchodzimy Światowy Dzień Cukrzycy. Choroba ta jest nazywana pierwszą niezakaźną epidemią świata. Na świecie żyje 425 mln osób chorych na cukrzycę. Prognozy mówią, że w 2045 roku będzie to już 629 mln. Szacuje się, że w krajach OECD aż 39 milionów dorosłych żyje z nierozpoznaną cukrzycą.

Przyczyny wzrostu zachorowań na niektóre typy cukrzycy nie są do końca znane, zaś coraz bardziej powszechnemu występowaniu cukrzycy typu 2, czyli najczęstszej formy cukrzycy, sprzyja niestety niezdrowy, charakterystyczny dla XXI wieku, styl życia.

Cukrzyca to przewlekłe schorzenie, które rozwija się, gdy organizm nie wytwarza dostatecznej ilości insuliny lub nie wykorzystuje tego hormonu w odpowiedni sposób. Nieleczona prowadzi do wielu komplikacji zdrowotnych, z których najpoważniejszymi są: zawał serca czy udar mózgu. Źle leczona choroba może także powodować poważne problemy ze wzrokiem, nerkami, zaburzenia metaboliczne, zespół stopy cukrzycowej. Osoby chorujące na cukrzycę w wieku powyżej 60 lat mają przewidywaną długość życia krótszą o 6 lat w porównaniu z osobą, która nie cierpi na tę chorobę.

W leczeniu cukrzycy typu 2 niezwykle istotna jest m.in. zmiana stylu życia i nawyków żywieniowych, samoświadomość i zaangażowanie chorego w terapię. Często jednak chory jest przytłoczony codziennym reżimem wielokrotnych pomiarów poziomu glikemii, dbaniem o prawidłową aktywność fizyczną czy wprowadzeniem nowych zasad żywieniowych, a także przyjmowaniem leków, zwłaszcza wtedy, gdy 'nic nie boli'. Dlatego tak duże znaczenie ma edukacja diabetologiczna osób chorych na cukrzycę oraz wsparcie zarówno ze strony rodziny, jak i profesjonalistów.