Romaniszyn (Stada Polska): epidemia koronawirusa nauczyła nas pokory

Paulina Romaniszyn zajęła stanowisko dyrektor generalnej polskiego oddziału spółki Stada we wrześniu. Jak mówi w rozmowie z ISBzdrowie stara się dążyć do obranego przez siebie celu, jakim jest dwucyfrowy wzrost sprzedaży i, długofalowo, znalezienie się w pierwszej dziesiątce firm farmaceutycznych w kraju.

Pani Paulino, jak pandemia COVID-19 zmieniła rzeczywistość firm farmaceutycznych?

Na podstawie dotychczasowych obserwacji, możemy wyszczególnić kilka faz oddziaływania epidemii na branżę farmaceutyczną. W marcu br., zaobserwowaliśmy duży wzrost zapasów leków i suplementów w polskich aptekach i wzrost sprzedaży na poziomie 33% rdr. W kolejnej fazie, od kwietnia, polski sektor farmaceutyczny odnotował intensywne spadki wynoszące prawie 50% w porównaniu z początkiem roku. Tendencja spadkowa wynikała m.in. z ograniczenia wizyt pacjentów w aptekach i placówkach medycznych w obawie przed zakażeniem koronawirusem i ograniczeniem w łańcuchu dostaw. Skutkiem ostatniego są również braki leków. W czasie, kiedy granice były zamknięte, a wszystkie opcje transportu produktów leczniczych wstrzymane, dostęp do medykamentów był utrudniony. Również dostępność składników aktywnych (API) potrzebnych do wytworzenia leków była trudniejsza, co miało wpływ na wydłużony czas produkcji. Pacjenci częściej przebywali w domach i rzadziej konsultowali się z lekarzami. To wymusiło również na branży inne sposoby dotarcia do Klientów z promocją – przeniesienie ze świata offline do online. Obszary, które nie zanotowały spadku, to: onkologia, psychiatria z neurologią i sektor leków przeciwbólowych. Paradoksalnie, największe spadki odnotowano w obszarze leków stosowanych w infekcji górnych dróg oddechowych, antybiotyków, a także na rynku kardiologicznym i diabetologicznym. Trzeci okres, czyli sierpień-wrzesień, to widoczny ponowny wzrost rynku. Pacjenci zaczęli się pojawiać u lekarzy, w aptekach. Teraz, niestety, żyjemy w strefie czerwonej z dużym ryzykiem na kolejny lockdown. Ciężko nam przewidzieć na ten moment co będzie dalej.

A jak wpłynęła na funkcjonowanie firmy Stada Polska?

Mimo niestabilnej sytuacji gospodarczej firma notowała znacznie mniejsze spadki w porównaniu do całego sektora farmaceutycznego. Utrzymanie mocnej pozycji firmy to zasługa bardzo mocnej intensyfikacji działań digitalowych, innego dotarcia do klientów jak i mocnego zaangażowania zespołu i jego efektywności. Zadbaliśmy o aktywności związane z łańcuchem dostaw, aby móc dostarczyć na czas produkty do Polski. Obecnie możemy zaobserwować dynamiczny wzrost sprzedaży. We wrześniu wynosił on 18% w stosunku do sierpnia.

Czego nauczyła nas epidemia koronawirusa?

Na pewno pokory. Uświadomiła nam, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu, nawet z punktu widzenia polskiego, czy międzynarodowego producenta leków.

Obecne szanse i zagrożenia dla rynku farmaceutycznego to…

Zagrożeń jest wiele. Pierwszym, które wydaje się być naturalne, od strony ludzkiej to dostęp do placówek medycznych, terapii, leczenia. Drugim zagrożeniem jest łańcuch dostaw: czy wszystkie produkty będą wyprodukowane i dostarczone na czas, czy pacjent będzie miał dostęp do terapii. I trzeci aspekt, od strony biznesowej: jak firmy poradzą sobie z narastającą falą drugiej fali pandemii w kontekście utrzymania zespołów i miejsc pracy.
Natomiast jeśli chodzi o szanse – postępująca digitalizacja, nadal rosnące rynki terapeutyczne takie jak psychiatria z neurologią, onkologia czy niektóre obszary przeciwbólowe. Nasi przedstawiciele farmaceutyczni i medyczni pracują obecnie w modelu hybrydowym: wizytując placówki medyczne i apteki, ale też pracując online z domu – a to zupełnie inny kontakt z klientem, praca wykorzystująca zupełnie inne umiejętności naszych pracowników.

Największe potrzeby rynku farmaceutycznego obecnie?

Obecnie priorytetową kwestią jest temat spójnej polityki cenowej, większej otwartości polityki zdrowotnej na innowacyjne rozwiązania, a także na aspekt refundacji nowych terapii, zwłaszcza onkologicznych. Powinniśmy patrzeć przez pryzmat ciekawych propozycji w takich obszarach, jak np. leki biopodobne, a także w sektorze nowych technologii medical device. Inwestorzy zagraniczni często oferują nowe rozwiązania w bardzo przystępnych, europejskich poziomach cen.

Obszary wzrostu dla Stada Polska w najbliższym czasie to…

Planujemy dalej rozbudowywać obszar leków OTC i suplementów diety. Jako Partner Leczenia Bólu w Polsce na pewno chcielibyśmy rozwijać portfel bólowy. Mamy również ambicje na dwucyfrowy wzrost, który chcielibyśmy osiągnąć poprzez wzrost organiczny: rozwój portfela, dobudowywanie komplementarnego modelu leków. To będzie ciekawe wyzwanie, szczególnie w dobie koronawirusa i pracy zdalnej. Interesuje nas również akwizycja – zarówno portfela OTC, jak i leków biopodobnych i terapii onkologicznych.

Dziękuję za rozmowę.

Z Pauliną Romaniszyn rozmawia Agnieszka Katrynicz