Pracownicy punktów szczepień będą chronieni. Rząd dał zielone światło

„Zgodnie z zapowiedzią dziś na posiedzeniu Rady Ministrów omawialiśmy ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień oraz kierowanie gróźb wobec personelu medycznego. Premier Mateusz Morawiecki zaakceptował objęcie pracowników punktów szczepień ochroną jak funkcjonariuszy publicznych” – poinformował Adam Niedzielski, minister zdrowia na Twitterze.

To spełnienie zapowiedzi, że wszyscy pracownicy punktów szczepień zyskają dodatkową ochronę. Status funkcjonariusza publicznego mają już m.in. lekarze i ratownicy medyczni. Oznacza on surowsze kary dla sprawcy. Dla porównania ten kto dopuścił się naruszenia nietykalności fizycznej innej osoby podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (w przypadku „zwykłej” osoby), w przypadku funkcjonariusza publicznego będzie już podlegał grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3, a także będzie ścigany z oskarżenia publicznego, czyli z zaangażowaniem prokuratora i policji, bez potrzeby indywidualnego zgłaszania.

W ten sposób rząd reaguje na działania antyszczepionkowców. Przypomnijmy, że w nocy z 1 na 2 sierpnia doszło do podpalenia punktu szczepień i sanepidu w Zamościu, natomiast w poprzednich dniach miały miejsce ataki na szczepionkobus w Gdyni oraz na pracowników punktu szczepień w Grodzisku Mazowieckim.