W diagnostyce obrazowej Polska poniżej średniej Unii Europejskiej

Jur Korff

27 sierpnia 2021 r. opublikowano Obwieszczenie Ministra Zdrowia w sprawie mapy potrzeb zdrowotnych na okres od 1 stycznia 2022 r. do 31 grudnia 2026 r. United Imaging Healthcare Poland dokonała analizy opracowania pod kątem diagnostyki obrazowej. W oparciu o raporty branżowe spółka wskazuje też czas oczekiwania w Polsce na rezonans magnetyczny, tomografię komputerową i badania PET.

Obwieszczenie Ministra Zdrowia ustala i aktualizuje mapę potrzeb zdrowotnych, pozwalających na identyfikację priorytetowych potrzeb zdrowotnych i wyzwań organizacji systemu opieki zdrowotnej oraz zapewnienie zrównoważonego i skoordynowanego wydatkowania środków publicznych. Zawarto w nim m.in. informacje ilustrujące stan polskiej diagnostyki obrazowej na tle pozostałych państw Unii Europejskiej w 2019 r. Wykorzystano przy tym raport COCIR255 (COCIR – Europejski Komitet Koordynacyjny Przemysłu Radiologicznego, Elektromedycznego i Ochrony Zdrowia) „Medical Imaging Equipment Age Profile & Density”.

W opracowaniu COCIR Polska została sklasyfikowana poniżej średniej dla wybranych krajów europejskich w kategorii gęstości posiadanych tomografów komputerowych, rezonansów magnetycznych i aparatów PET. W kategorii gęstości tomografów komputerowych na 1 mln mieszkańców zajmujemy w Unii Europejskiej 14 miejsce. Jeśli chodzi o gęstość rezonansów magnetycznych na 1 mln mieszkańców Polska znajduje się w zestawieniu na 18 pozycji. Pod kątem gęstości aparatów PET na 1 mln mieszkańców Polska zajmuje 19 pozycję w Unii Europejskiej.

Według raportu COCIR Polska plasuje się na 18 miejscu pod kątem wieku tomografów komputerowych. Sprzęt mający 1-5 lat stanowi 40% posiadanych tomografów komputerowych. Kolejne 40% to urządzenia mające 6-10 lat a 20% stanowią tomografy starsze niż 10 lat. Jeśli chodzi o rozkład wieku rezonansów magnetycznych, Polska zajmuje 16 miejsce. Urządzenia 1-5 letnie mają udział ok. 48%, ok. 42% to sprzęt mający 6-10 lat a 10% starszy niż 10 lat. Pod kątem wieku urządzeń PET zajmujemy w Unii Europejskiej 18 miejsce. Ok. 45 % stanowią aparaty w wieku 1-5 lat, ok. 45 % to urządzenia 6-10 letnie a 10% stanowi sprzęt starszy niż 10 lat.

„Biorąc pod uwagę wiek użytkowanego w Polsce sprzętu do diagnostyki obrazowej, na tle innych państw Unii Europejskiej nasza sytuacja jest umiarkowanie dobra. Z reguły plasujemy się w pierwszej połowie poniżej średniej, a np. pod kątem rozkładu wieku rezonansów magnetycznych znajdujemy się w zestawieniu tuż za Niemcami. Wyzwaniem na dziś jest zwiększenie efektywności w wykorzystywaniu posiadanych zasobów. Analizując średnią wieku sprzętu, jaki obecnie działa w Polsce, należy jednak mieć na uwadze, że w perspektywie najbliższych kilku lat polski system opieki zdrowotnej czekają spore inwestycje w tym obszarze” – zwraca uwagę Łukasz Mizerka, Prezes Zarządu United Imaging Healthcare Poland.

W oparciu o wyniki raportu branżowego PMR Market Experts, United Imaging Healthcare Poland zwraca uwagę, że w ubiegłym roku średni czas oczekiwania pacjentów na świadczenia diagnostyki obrazowej w Polsce wynosił ponad miesiąc.

Jednocześnie przedstawiciele spółki wskazują na spadek wartości rynku diagnostyki obrazowej o ponad 20%, co było spowodowane głównie koronawirusem. Podczas lockdownu, w pierwszym półroczu znacznie zmalała liczba chorych zgłaszających się na wizyty do lekarzy onkologów oraz innych specjalizacji, a w efekcie, pomimo cofnięcia restrykcji, prywatne pracownie diagnostyczne przyjmowały mniej pacjentów niż miało to miejsce przed pandemią. Spowodowało to znaczące utrudnienia w dostępności badań. United Imaging Healthcare Poland podaje, że średni czas oczekiwania w ubiegłym roku na rezonans magnetyczny wynosił w Polsce 74 dni. W tym samym czasie na tomografię komputerową trzeba było czekać 38 dni, na zabiegi medycyny nuklearnej 26 dni, a na badania PET 17 dni.

„Pod względem dostępności dla pacjentów polski rynek diagnostyki obrazowej plasuje się w środku drugiej połowy europejskiego zestawienia. Mamy jeszcze sporo do nadrobienia w tym obszarze. Wyprzedzają nas m.in. kraje bałtyckie. Aby tak się stało, konieczny jest jednak równoległy rozwój prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, które obejmują m.in. zabiegi diagnostyki obrazowej. Pomimo poprawy sytuacji w obszarze diagnostyki obrazowej w trzecim kwartale 2020 r. nadal znacząca liczba pacjentów odkłada swoje wizyty u lekarzy specjalistów. W połączeniu z występującymi w dalszym ciągu ograniczeniami w funkcjonowaniu placówek zdrowotnych może to doprowadzić do zwiększenia śmiertelności na choroby niecovidove” – wskazuje Łukasz Mizerka, Prezes Zarządu United Imaging Healthcare Poland.