Żywienie kliniczne nowym elementem programu studiów kolejnych uczelni medycznych

Szacuje się, że ponad 30% pacjentów prezentuje różny stopień niedożywienia przy przyjęciu do szpitala, a u kolejnych 20-30% chorych stan ten pogłębia się w trakcie hospitalizacji. Tymczasem 85% studentów oraz lekarzy pracujących w szpitalach w Polsce na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród studentów i lekarzy pracujących w szpitalach. Podnieść poziom wiedzy w tym zakresie ma pierwszy ujednolicony program edukacyjny, który od października ruszy na kolejnym uniwersytecie medycznych.

Wszystko zaczęło się na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym (WUM). To tam w ubiegłym roku akademickim został wdrożony pierwszy, holistyczny program edukujący przyszłych lekarzy o żywieniu medycznym. Jego zasadność podkreślają wyniki badania, przeprowadzonego m.in. wśród studentów WUMu. W trakcie studiów lekarskich w ramach obowiązkowych zajęć nawet co piąty student i obecny lekarz pracujący w szpitalu nie zetknął się z tematyką żywienia dojelitowego i pozajelitowego. Jednocześnie 75% pytanych widziało potrzebę wdrożenia obowiązkowego przedmiotu dedykowanego żywieniu klinicznemu lub dodatkowych zajęć jako elementu aktualnego programu studiów.

„Niedożywienie jest schorzeniem zdefiniowanym w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych i jak każda choroba wymaga szybkiego rozpoznania oraz leczenia dostosowanego do konkretnej sytuacji klinicznej i indywidualnego zapotrzebowania chorego. Pomimo faktu, że niedożywienie może być bezpośrednią przyczyną zwiększonego ryzyka powikłań infekcyjnych, przedłużonego okresu rekonwalescencji (w tym np. dłuższego gojenia się ran), wyższego kosztu leczenia i częstszych powtórnych hospitalizacji, jak również wyższej śmiertelności – nie zawsze jest w Polsce rozpoznawane u pacjentów, a jeszcze rzadziej jest właściwie leczone. Wbrew ogólnej opinii nie jest to temat tylko dla dietetyków – wymaga holistycznego podejścia i zaangażowania wielospecjalistycznego zespołu. Dlatego bez wahania zdecydowaliśmy się od ubiegłego roku wprowadzić ujednolicony program dydaktyczny, dzięki któremu przyszłe kadry medyczne, opuszczające mury uczelni, będą przygotowane na samodzielne podjęcie interwencji żywieniowych i poprawę jakości opieki medycznej w tym obszarze” – tłumaczy dr hab. Andrea Horvath pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia WUM. Początkowo program został wprowadzony w 3 klinikach Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.

Po zajęciach studenci będą potrafili rozpoznać rodzaje niedożywienia, identyfikować jego przyczyny oraz następstwa, a także inicjować odpowiednio dobrane wsparcie żywieniowe i monitorować stan odżywienia chorego. Program koncentruje się na zajęciach praktycznych, podczas których studenci będą mogli m.in. ćwiczyć wdrażanie różnych metod podaży żywienia dojelitowego na specjalnych fantomach.

Od października tego roku do inicjatywy dołącza największa w kraju uczelnia medyczna – Śląski Uniwersytet Medyczny, który jako pierwszy w Polsce, wprowadzi edukację żywieniową na wszystkich wydziałach Uczelni. Zajęcia będą prowadzone przez blisko 30 klinik i katedr SUM.

„Brak odpowiedniego wsparcia żywieniowego pacjentów w Polsce jest problemem. Dlatego wraz z Fundacją Nutricia od nowego roku akademickiego wprowadzamy w SUM skoordynowany blok zajęć z interwencji żywieniowej” – mówi prof. Jerzy Stojko, prorektor do spraw studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – „Kadra medyczna powinna wiedzieć, jak zadbać o prawidłowy stan odżywienia pacjenta. Wiedzę z zakresu żywienia klinicznego powinni mieć zarówno lekarze, jak i przedstawiciele innych zawodów medycznych. Dlatego program obejmie także przyszłych absolwentów farmacji, nauki o zdrowiu czy pielęgniarstwa. Każda z tych osób pełni określoną rolę w różnych momentach kontaktów z pacjentami. Stąd tak szeroka grupa odbiorców nowych zajęć” – podkreśla.

Obecnie prowadzone są rozmowy z kolejnymi uczelniami medycznymi, aby możliwe było wdrożenie programu od następnego roku akademickiego w kolejnych miastach.