Kopeć: to nie był dobry rok dla producentów leków

„Był to dla nas wyjątkowo trudny rok – ogromnych wyzwań, ale i wielu osiągnięć. Mimo pandemii i związanych z tym utrudnień, w aptekach nie zabrakło naszych leków i dzięki wysiłkom krajowych firm farmaceutycznych staliśmy się buforem bezpieczeństwa kraju” – tak Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków (PZPPF) podsumowuje 2021 r.

Pandemia, globalne przerwy w produkcji i kłopoty z międzynarodowym transportem przypomniały wszystkim, jak istotne jest posiadanie przemysłu farmaceutycznego w Europie. Odmieniane przez wszystkie przypadki bezpieczeństwo lekowe znalazło się w projektach legislacyjnych. Apelowali o jego zwiększenie nie tylko politycy, ale i pacjenci.

Największym wyzwaniem, które wciąż przed nami stoi jest wprowadzenie instytucji Partnera Bezpieczeństwa Lekowego zapewniającej wzrost produkcji leków w Polsce. Mamy nadzieją, że wszyscy wyciągną wnioski z pandemii i będziemy konsekwentnie zwiększać naszą suwerenność lekową. Produkcja farmaceutyczna w naszym kraju nigdy nie będzie konkurencyjna cenowo wobec importu z Azji, ale dziś wiemy, że i tak się opłaca, bo gwarantuje ciągłość dostaw leków w sytuacjach kryzysowych. Partner bezpieczeństwa lekowego mógłby zachować ceny leków na dotychczasowym poziomie i nie byłby zmuszany do zrównywania ich z cenami azjatyckiej konkurencji.

Tegorocznym problemem przedsiębiorców był ogromny wzrost kosztów produkcji leków w Polsce i inflacja. Mimo tego krajowi producenci leków nieustannie inwestowali w rozwój. Krajowy przemysł farmaceutyczny prowadził prace badawcze nad ulepszaniem dostępnych leków, które mają sprawdzoną  skuteczność i bezpieczeństwo. Te innowacje – choć z pozoru nie przełomowe – zmieniają życie chorych i poprawiają skuteczność terapii. Dzięki prowadzonym przez krajowych producentów badaniom –  tabletki, które kiedyś trzeba było brać codziennie, dziś można zażywać raz na tydzień. Udało się też
w jednej tabletce połączyć kilka leków, co pozwala przyjmować ich mniej na raz. Są już farmaceutyki podawane przez skórę w formie wygodnych plastrów
czy rozpuszczające się w ustach.

W Polsce prowadzone są także prace nad nowymi lekami biologicznymi równoważnymi, które zwiększają dostępność tych terapii. Krajowi producenci apelowali, aby ze względu na to, że ceny leków biologicznych spadają, były one dostępne nie tylko w szpitalach w ramach programów lekowych, ale i w aptekach na receptę.

Krajowe firmy zaczęły również współpracę z Agencją Badań Medycznych w ramach Krajowego Planu Rozwoju Sektora Biomedycznego w Polsce.
Będą też rozwijać innowacyjne rozwiązania terapeutyczne z wykorzystaniem technologii RNA, dzięki wsparciu Agencji. Prowadzimy także konstruktywny dialog z wiceministrem Maciejem Miłkowski, który dostrzega innowacyjność i potencjał rozwojowy naszej branży.

W tym roku ukazał się projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej zawierający bardzo niekorzystne dla rozwoju produkcji leków w Polsce zapisy. Proponowane korytarze cenowe mogły wyeliminować z refundacji kilkaset krajowych leków, a payback pozbawiłby firmy przychodów za to, że ratowałyby pacjentów przed brakami leków. Na szczęście, resort zdrowia wziął pod uwagę argumenty pacjentów, producentów leków i innych interesariuszy i będzie jeszcze analizował skutki proponowanych zmian.

W tym roku wygasały też decyzje refundacyjne krajowych firm farmaceutycznych. Apelowaliśmy do resortu zdrowia, aby – zgodnie z zapisami ustawy refundacyjnej – przy ustalaniu cen leków brał pod uwagę aktywność inwestycyjną i produkcyjną firm w Polsce. Zwłaszcza, że ceny leków generycznych są w Polsce najniższe w UE i dalsza ich erozja grozi brakami na rynku.