Wstrzymano przyjęcia pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem

Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) podjął decyzję o wstrzymaniu przyjęć dorosłych pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Ma to związek z propozycjami redukcji wyceny nawet o 60 procent, co oznacza ryzyko likwidacji świadczenia z powodu nierealistycznych taryf poniżej kosztów wykonania.

Podmioty zrzeszone w OZŚWM od lat świadczą usługi na rzecz pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem w warunkach pozaszpitalnych. Świadczenie to jest bardzo korzystne nie tylko dla samych pacjentów, których w sytuacji pocovidowej oraz zanieczyszczenia powietrza regularnie przybywa, ale i dla całego systemu opieki zdrowotnej, gdy każde miejsce w szpitalu jest na wagę złota. Tym większe oburzenie świadczeniodawców wywołało stanowisko Rady ds. Taryfikacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikowane 29 listopada 2021r. w sprawie ustalenia nowych taryf z zakresu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych obejmujące zespoły długoterminowej opieki dla pacjentów nieinwazyjnie wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych.

„Raport będący podstawą stanowiska Rady jest nierzetelny i niewiarygodny” – tłumaczy dr Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – „Brak w nim merytorycznej analizy danych kosztowych pozyskanych od świadczeniodawców, czemu trudno się dziwić, bo zostały one potraktowane w sposób marginalny, mimo iż praktyczna wiedza i wieloletnie doświadczenie naszych członków powinny być kluczowe w tej sprawie. Złożyli oni zresztą szereg krytycznych uwag, podobnie jak przedstawiciele środowiska medycznego, między innymi anestezjolodzy i pulmonolodzy a także sami pacjenci. Mam jednak wrażenie, że żaden z tych głosów nie został w ogóle wzięty pod uwagę”.

Przedstawiciele OZŚWM uważają, że konsekwencją wprowadzenia propozycji AOTMiT-u będą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców, zwłaszcza, że część z nich do dzisiaj nie otrzymała jeszcze spłaty pełnych nadwykonań za lata: 2018-2020 a z wyliczeń Związku wynika, że problem powtórzy się również po zamknięciu 2021r. Może to doprowadzić do sytuacji, w której świadczeniodawcy stracą płynność finansową, nie będą mogli kontynuować opieki nad pacjentami w warunkach domowych, którzy w konsekwencji trafią do szpitali.

„Zdajemy sobie sprawę, że wstrzymanie przyjęć nowych pacjentów może skomplikować ich i tak już trudną sytuację, ale zostaliśmy postawieni pod ścianą” – wyjaśnia Marcin Warzecha, sekretarz zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – „Nasza determinacja wynika z całkowitej utraty zaufania do obiektywizmu i wiarygodności Rady ds. Taryfikacji oraz jej przewodniczącego, którym jest obecny prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Wynika również z naszych doświadczeń. Od kilku lat zarówno Narodowy Fundusz Zdrowia jak i Ministerstwo Zdrowia przestały się z nami spotykać, chociaż problemy z jakimi mierzą się nasi członkowie cały czas narastały. Tak naprawdę decyzja Rady Taryfikacji oraz sposób w jaki nas potraktowano wskazują jednoznacznie, że 1 stycznia 2022 roku mamy wejść z radykalną obniżką taryf, która dosłownie 'zabije’ to świadczenie. Nie mogliśmy dłużej czekać z tą dramatyczną również dla nas decyzją. Tym bardziej, że już dawno praktycznie wszyscy świadczeniodawcy przekroczyli limity przyjęć na ten rok. Mimo tego większość z nas nadal przyjmowała pacjentów na własne ryzyko, dając wytchnienie szpitalom”.

Jeszcze przed podjęciem dramatycznej decyzji o wstrzymaniu przyjęć nowych pacjentów Zarząd Związku zwrócił się z apelem do Ministra Zdrowia o natychmiastowe zastopowanie prac nad projektem taryf i pilne spotkanie w celu wypracowania rzetelnych propozycji zmian, które nie doprowadzą do kryzysu, jaki może wywołać aktualna propozycja redukcji wycen wentylacji mechanicznej z użyciem respiratora w warunkach domowych. Postulują również o prowadzenie w przyszłości pogłębionych konsultacji ze świadczeniodawcami zrzeszonymi w OZŚWM, którzy codziennie opiekują się tysiącami chorych, w zakresie kształtu samego świadczenia i przejrzystości jego rozliczeń tak, aby publiczny płatnik miał pewność co do rzetelności wydatkowania środków publicznych.

„My naprawdę nie mamy nic do ukrycia. Problem w tym, że strona rządowa nie jest zainteresowana rozmowami z nami a gdy dochodzi do przekazania danych świadczeniodawców, tak jak to miało miejsce przy pracach nad najnowszymi taryfami, dowiadujemy się, że przez ostatnie pięć laty spadły nam koszty wynagrodzenia personelu, transportu do domów pacjentów, zakupu sprzętu itp. Przecież to już jest samo w sobie irracjonalne. Nie rozumiemy jak AOTMiT może obniżać taryfę wyliczoną pięć lat temu, gdy wszystko drożeje a problemy z pozyskaniem kadry do opieki stały się prozą dnia codziennego każdego świadczeniodawcy” – podsumowuje Suchanke.