Brakuje programu lekowego dedykowanego chorym z rakiem pęcherza

„Sposób leczenia raka pęcherza jest zależny od stopnia zaawansowania choroby. Nowotwór pęcherza wywodzi się z komórek nabłonka pokrywającego pęcherz i początkowo jest rakiem nienaciekającym mięśniówki pęcherza. Wówczas leczenie polega na usunięciu zmian nowotworowych drogą przezcewkową. U pacjentów, u których nie stwierdza się przerzutów, ale nowotwór nacieka mięśniówkę pęcherza, konieczne jest usunięcia pęcherza moczowego. Jednak zanim urolog przeprowadzi taką operację, należy pacjentowi podać chemioterapię przedoperacyjną. Jest to postępowanie optymalne, które poprawia odsetek pięcioletniego przeżycia o 5%. Niestety w Polsce, ale również w innych krajach, znaczna część pacjentów, z różnych powodów, nie otrzymuje chemioterapii przedoperacyjnej” – tłumaczył prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Narodowym Instytucie Onkologii – PIB w Warszawie.

Usunięcie pęcherza moczowego jest operacją rozległą i wiąże się z koniecznością wykonania urostomii. „Dla pacjentów jest to duże obciążenie emocjonalne, dlatego ogromne znaczenie ma profesjonalna opieka stomijna prowadzona przez psychoonkologów i pielęgniarki stomijne. Powinna być to opieka wyprzedzająca, co oznacza, że spotkania z pielęgniarką stomijną powinny rozpoczynać się jeszcze przed operacją, na etapie kwalifikacji do zabiegu. Wtedy możemy zmniejszyć u pacjentów poziomu lęku i przed operacją i przed stomią” – przyznaje prof. Jakub Kucharz.

Jeśli u pacjenta po operacji usunięcia pęcherza dojdzie do wznowy choroby i pojawienia się przerzutów lub gdy choroba zostanie rozpoznana dopiero w stadium przerzutowym, leczenie polega na podaniu chemioterapii pierwszej linii. U większości chorych odpowiedź na chemioterapię jest dobra, tzn. uzyskuje się co najmniej stabilizację choroby, ale niestety zazwyczaj ten pozytywny efekt trwa krótko.

„Wkrótce dochodzi do progresji choroby, i jest to progresja na tyle dynamiczna, że u około połowy chorych nie możemy zastosować chemioterapii drugiej linii, ze względu na zły stan ogólny tych pacjentów oraz tempo progresji choroby, które jest tak duże, że nie jesteśmy w stanie go zahamować. Dlatego pojawiła się koncepcja, aby pacjentom, u których uzyskujemy kontrolę nowotworu po leczeniu chemioterapią pierwszej linii, proponować terapię podtrzymującą, czyli taką, która pozwoli na jak najdłuższe podtrzymanie dobrych efektów uzyskanych w wyniku chemioterapii. W leczeniu podtrzymującym chorych na raka urotelialnego zarejestrowany jest awelumab. Korzyści ze stosowania awelumabu w terapii podtrzymującej u pacjentów z zaawansowanym rakiem pęcherza, po uprzedniej chemioterapii, wykazało duże badanie kliniczne. Badanie to pokazało, że awelumab istotnie wydłuża przeżycie chorych” – mówił prof. Jakub Kucharz.

Niestety, aktualnie leczenie to nie jest w Polsce refundowane. Na utworzenie programu lekowego dedykowanego chorym z rakiem pęcherza czekają zarówno chorzy, jak i środowisko klinicystów.

Rak pęcherza moczowego jest jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych – to drugi najczęstszy nowotwór urologiczny. Częstość zachorowania na raka pęcherza wzrasta wraz z wiekiem – większość zachorowań dotyczy osób po 50. roku życia, o około 60% pacjentów ma ponad 65 lat. Większość chorych stanowią mężczyźni. Charakterystycznym objawem raka pęcherza jest pojawienie się krwi w moczu.