Co dalej ze szczepieniami w aptekach?

Po licznych głosach krytyki ze strony farmaceutów, 28 kwietnia Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmiany w procesie szczepień w aptekach. Wciąż jednak pojawiają się głosy niepewności w kwestii finansowania usługi szczepienia w aptece. Pracownicy aptek chcą nadal szczepić, a do tego walczą o uprawnienia do wypisywania recept. Minister Zdrowia poinformował jednak o zaprzestaniu odrębnego finansowania przez NFZ szczepienia przeciwko grypie w sezonie 2022/2023. Jaka jest przyszłość serwisu szczepień w aptekach w Polsce?

Szczepienia w aptekach to zdecydowanie krok w dobrą stronę, zarówno z perspektywy farmaceutów, jak i pacjentów. Przemawiać za tym może wygoda, która niestety jest tylko pozorna. Dlaczego? Osoby chcące się zaszczepić, mogą przyjąć dawkę znacznie szybciej i wygodniej w pobliskiej im aptece. Po ostatnio ogłaszanych przez Ministerstwo Zdrowia zmianach, na drodze do szczepienia stanie im jednak m.in. brak możliwości wystawienia przez farmaceutów recepty lub skierowania na szczepienie, w tym refundowane. Tu wygoda pacjenta kłóci się z koniecznością odebrania recepty czy skierowania na szczepienie, po którą i tak trzeba będzie udać się do lekarza w ZOZ.

Co więcej, dotychczas farmaceuci kwalifikowali i realizowali szczepienia na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 9 kwietnia 2021 w sprawie kwalifikacji osób przeprowadzających badania kwalifikacyjne i szczepienia ochronne przeciwko COVID-19 i szczepili dawkami przekazywanymi do aptek przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. Szczepionki i usługa szczepienia w tym modelu zostały w pełni sfinansowane ze środków publicznych. Niestety w kolejnym sezonie szczepień Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z tego rozwiązania. Pacjent będzie mógł natomiast skorzystać z systemu refundacji, w którym ze środków publicznych będzie pokrywana część kosztów (50%) za szczepionki wykupione przez uprawnionych do tego pacjentów (dzieci, dorośli chorujący przewlekle oraz wszyscy wieku 65-74 lat). Ze 100% refundacji skorzystają osoby 75+ oraz kobiety ciężarne. Niestety, w związku z ostatnimi decyzjami Ministerstwa Zdrowia, istnieje prawdopodobieństwo, że to pacjent będzie musiał zapłacić za usługę szczepienia w aptece.

W Polsce dużą grupę chętnych do szczepień stanowią osoby powyżej 60 roku życia. Dla nich opłaty za wykonanie usługi szczepienia w aptece będą barierą nie do pokonania, w konsekwencji seniorzy będą masowo udawać się po szczepienia do lekarzy POZ. Oznacza to, że farmaceuci mogą rezygnować z oferowania serwisu szczepienia w aptece, ponieważ nie będą mieli kogo zaszczepić. Może być też tak, że grupa chętnych do szczepienia za dodatkową opłatą będzie zbyt mała by podjąć się trudu organizacji szczepień w aptekach, a nonsensem byłoby zamawianie szczepionek z oczywistą wizją ich zmarnowania.

Farmaceuci w czasie pandemii udowodnili, że stanowią znaczące odciążenie dla systemu opieki zdrowotnej. Realizując prawie 2 mln szczepień przeciw COVID-19 i grypie potwierdzili swoje kompetencje do świadczenia usługi kwalifikacji i szczepienia pacjentom, którzy cenią sobie tę możliwość. Wynika to przede wszystkim z gotowości farmaceutów do nieustannego poszerzania swoich umiejętności i wykorzystywania potencjału swojego zawodu, jak i z troski o pacjentów. Praca farmaceuty powinna być, jednakże opłacona.
W ramach opieki farmaceutycznej, farmaceuta ma doskonały dostęp i możliwość identyfikacji pacjentów z grup ryzyka, którym udziela porad. Dlatego tak ważnym aspektem okazuje się kwestia finansowania usługi szczepienia i umożliwienia farmaceutom wypisywania recept lub skierowań na szczepionki. Pacjenci natomiast powinni mieć taki sam dostęp do świadczenia medycznego niezależnie od miejsca, w którym jest ono realizowane. Aby szczepienia były łatwo i szybko dostępne powinny być dobrze zaprojektowane, a model zeszłoroczny właśnie na takie szybkie i łatwe szczepienia pozwalał. Jego zmiana może jedynie wydłużyć całą ścieżkę i zniechęcać pacjentów.

Sytuacja, w której pacjent i tak musi pójść do lekarza po receptę, a dodatkowo musi zapłacić w aptece za usługę szczepienia, którą w placówce medycznej otrzyma bezpłatnie, jest zaprzeczeniem idei skracania ścieżki pacjenta i odciążania systemu opieki zdrowotnej dzięki zaangażowaniu farmaceutów.

„Do sezonu szczepień mamy jeszcze 3 miesiące. To wystarczający czas, aby podjąć decyzje w sprawie realnego skrócenia ścieżki pacjenta i sprawienia, że szczepienia w aptekach będą istotnym narzędziem w walce o lepszą wyszczepialność, a co za tym idzie, zmniejszenie liczby zachorowań, hospitalizacji i zgonów z powodu choroby, której można łatwo zapobiegać dzięki szczepieniom” – podkreśla mgr farm. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Rozszerzenie uprawnień farmaceutów o możliwość wystawiania skierowań lub recept na szczepionki refundowane, skróciłoby proces wyłącznie do jednej wizyty w aptece, a umożliwienie pacjentom skorzystania z usługi kwalifikacji i wykonania szczepienia bezpłatnie, tak jak to było dotychczas, to duży ukłon i wyraz szacunku zarówno do pacjenta jak i pracy farmaceuty.