PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
czwartek, 30 lipca, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Brakuje psychologów szkolnych

Brakuje psychologów szkolnych

Fundacja GrowSPACE ujawniła liczbę wakatów oraz oszacowane braki w opiece psychologicznej w szkołach. Zgodnie z wyliczeniami w Polsce brakuje 27,32% psychologów i psycholożek szkolnych na rok szkolny 2023/24. Aż 450 gmin deklaruje, że na ten moment nie mają ani jednego obsadzonego etatu. Są to punkty krytyczne na mapie Polski. Najbardziej przerażają braki w woj. podkarpackim – to właśnie tam w szkołach podstawowych jest więcej wakatów niż etatów. Braki sięgają aż do 52%.

Fundacja wystosowała zapytanie dotyczące liczby planowanych etatów, obsadzonych etatów oraz wakatów psychologów szkolnych do wszystkich gmin, powiatów oraz miast na prawach powiatów w Polsce. Odpowiedzi udzieliło 91% samorządów w Polsce, a informacje pochodzą z zatwierdzonych arkuszy organizacyjnych szkół publicznych.

Zebrane dane pokazują bardzo trudną sytuację przed kolejnym rokiem szkolnym. W całej Polsce w szkołach odnotowano 2295,48 wakatów dla psychologów szkolnych. Obsadzonych jest 6105,48 etatów. Daje to braki w wysokości 27,32% w skali kraju. W obecnej sytuacji jeden etat psychologa/psycholożki szkolnej przypada na 785 uczniów i uczennic. Dane mogą się jeszcze zmienić do momentu rozpoczęcia roku szkolnego 1 września.

Najbardziej niepokojące jawią się dane z województwa podkarpackiego. To właśnie tam braki w szkołach podstawowych sięgają aż 52%. Oznacza to, że liczba wakatów jest większa niż liczba etatów. Szkoły podstawowe w skali całego kraju wypadają gorzej niż średnie – braki w podstawówkach to nieco ponad 30%. Jeśli spojrzymy na mapę Polski z wyłączeniem dużych miast, to również ujrzymy dużo większą ilość wakatów. Szkoły na wsiach i w mniejszych miejscowościach to aż 30,45% nieobsadzonych etatów dla psychologów i psycholożek.


Najsmutniejszym elementem mapy są tzw. punkty krytyczne – są to gminy, w których nie ma ani jednego psychologa szkolnego. Taką sytuację zadeklarowało 450 gmin, czyli aż 16% wszystkich samorządów terytorialnych. W tych rejonach wszystkie zaplanowane etaty są wystawione na wakat, ponieważ brakuje personelu.

„Sytuacja jest krytyczna” – alarmuje Dominik Kuc z Fundacji GrowSPACE. – „Za trochę ponad miesiąc rozpoczyna się kolejny rok szkolny, a braki wśród psychologów i psycholożek szkolnych są drastyczne. Oczywiście te liczby będą się jeszcze zmieniać. Liczę na to, że w wielu miejscach wakaty zapełnią się, jednak nie można ukrywać braków. Cały raport pokazuje, jak pilnie potrzeba specjalistów i specjalistek. Warto dodać, że niestety czasem sama obecność psychologa bądź psycholożki nie wystarczy – potrzeba także odpowiedniego umocowania społecznego, zaufania i sprawczości w szkole”.

W wielu gminach i powiatach pojawia się zjawisko „psychologa objazdowego”. Podobnie jak nauczyciele i nauczycielki fizyki czy chemii, psychologowie i psycholożki szkolni krążą po kilku szkołach w gminie lub powiecie. W każdej placówce zaplanowane jest np. 0,25 etatu.

„Jeśli takich szkół jest w gminie 5, każda po 0,25 etatu, to oczywiście nominalnie mamy 1,25 etatu obsadzone na poziomie samorządu. Niestety nie jest to efektywna pomoc. 0,25 etatu biorąc pod uwagę pensum specjalistów i specjalistek w szkołach to 5,5 godziny. Jeden dzień pracy. Bardzo często to nie wystarcza i nie oznacza jeszcze pełnej opieki „– ocenia Dominik Kuc.

Co ciekawe, liczba etatów wynikająca z rozporządzenia Ministerstwa Edukacji i Nauki o standardach zatrudnienia specjalistów w szkołach oraz liczba faktycznie zaplanowanych etatów, różnią się. Zaplanowano w skali kraju 8212,23 etaty dla psychologów i psycholożek szkolnych, a suma etatów obsadzonych oraz wakatów to 8400,96. Skąd taka różnica? Samorządy oraz szkoły planują więcej etatów. Poszczególne placówki mogą zgłaszać większe zapotrzebowanie w arkuszach organizacyjnych szkoły, które zatwierdza organ prowadzący.

„Większe zapotrzebowanie wynika bezpośrednio z sytuacji, z jaką mierzą się młodzi ludzie. Dyrekcje szkół robią, co mogą, aby zwiększać wsparcie, podobnie jak samorządy, które wyrażają zgodę na finansowanie dodatkowych etatów. Takie działanie wynika z tego, że potrzeby młodych ludzi rosną. Coraz więcej osób zgłasza się z problemami, których nie chce lekceważyć” – wyjaśnia Dominik Kuc.