Historia polskiej radioterapii śródoperacyjnej zaczęła się w Gliwicach

Z okazji 20-lecia pierwszego zabiegu radioterapii śródoperacyjnej w Polsce, wykonanego w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach, w dniach 7-8 grudnia w Instytucie odbędzie się I Konferencja Radioterapii Śródoperacyjnej. Udział zapowiedziało w niej około 80 onkologów radioterapeutów, chirurgów, neurochirurgów, elektroradiologów i fizyków.

Konferencja będzie miała charakter interdyscyplinarny i ma łączyć środowisko lekarzy wyspecjalizowanych w leczeniu nowotworów złośliwych piersi, przewodu pokarmowego, mózgu i nowotworów regionu głowy i szyi oraz wszystkich innych specjalistów zainteresowanych tematyką radioterapii śródoperacyjnej. Do grona prelegentów, oprócz specjalistów z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, który jest pionierem radioterapii śródoperacyjnej w Polsce, zaproszono specjalistów z Lublina, Poznania, Krakowa i Szczecina, a także z Niemiec i Włoch.

Radioterapia śródoperacyjna polega na podaniu precyzyjnie określonej dawki promieniowania w trakcie zabiegu operacyjnego. Jest to metoda, która nie tylko skraca czas leczenia, ale też poprawia jego wyniki. W Polsce jest stosowana od 20 lat.

„W 2003 roku w naszym Instytucie została po raz pierwszy wykonana procedura radioterapii śródoperacyjnej wiązką fotonową. Instytut był pierwszym ośrodkiem w Polsce, który dysponował odpowiednim aparatem do jej przeprowadzenia” – przypomina mgr Żaneta Kaniszewska-Dorsz, elektroradiolog z Zakładu Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, która wspólnie z prof. Jerzym Wydmańskim, kierownikim Pracowni Radioterapii Śródoperacyjnej i zastępcą kierownika Zakładu Radioterapii w NIO w Gliwicach wpadła na pomysł zorganizowania konferencji z okazji 20-lecia radioterapii śródoperacyjnej.

Żaneta Kaniszewska-Dorsz uczestniczyła w pierwszym zabiegu radioterapii śródoperacyjnej. Przeprowadzono go u 47-letniej kobiety chorej na raka piersi, którą zakwalifikowano do operacji oszczędzającej po uprzedniej przedoperacyjnej chemioterapii. Po usunięciu guza piersi wraz z marginesem tkankowym oraz węzłów chłonnych pachy lewej (wtedy nie wykonywano jeszcze biopsji węzła wartowniczego) wprowadzono do loży po guzie sferyczny aplikator o średnicy 4,5 cm, który był połączony z miniaturowym przyspieszaczem osadzonym na ramieniu PRS 400 – mobilnego aparatu do radioterapii śródoperacyjnej, generującego niskoenergetyczne promieniowanie rentgenowskie.

Pierwszy zabieg radioterapii śródoperacyjnej trwał 17 minut i 20 sekund. Pacjentka do dziś czuje się dobrze i zgłasza się regularnie na kontrole.

„W ciągu minionych 20 lat w naszym ośrodku zastosowano radioterapię śródoperacyjną u ponad 2 tysięcy chorych na raka piersi i nowotwory regionu głowy i szyi. W ubiegłym roku wykonaliśmy 243 procedury. Obecnie dysponujemy dwoma aparatami Zeiss – PRS 500 i INTRABEAM 600. W planach rozwoju mamy wprowadzenie do praktyki klinicznej nowych wskazań do radioterapii śródoperacyjnej” – mówi prof. Jerzy Wydmański.