PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
wtorek, 21 kwietnia, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Coraz więcej Polaków wymaga respiratoterapii

Coraz więcej Polaków wymaga respiratoterapii

lekarka ogląda klisze z RTG płuc

· Ponad 6,6 mln Polaków zachorowało już na COVID-19. A to tylko oficjalne dane.

· Pulmonolodzy twierdzą, że z powodu zmian, które zachodzą w miąższu płuc po przechorowaniu COVID-19, liczba pacjentów wymagających specjalistycznych terapii, w tym również tych z użyciem respiratora, będzie rosła.

Złe samopoczucie, duszności i uporczywy kaszel – to główne dolegliwości, z którymi pacjenci po przechorowaniu COVID-19 zgłaszają się do lekarza. To jednak nie wszystko. Okazało się, że znacząco wzrosła też liczba pacjentów chorych na nowotwory płuc. I to nie z powodu samego wirusa.

Przez blisko 4 lata od wybuchu epidemii COVID-19 wirusem zakażonych zostało ponad 6,6 mln Polaków. To oficjalne dane, a eksperci szacują, że osób które przeszły COVID-19 może być kilkukrotnie więcej. Dziś statystyki zachorowalności nie są już tak wysokie jak to było w szczycie pandemii 2 i 3 lata temu, jednak lekarze pulmonolodzy zwracają uwagę na jeden waży aspekt – znacząco wzrosła liczba osób uskarżających się na dolegliwości związane z układem oddechowym.

„Obserwujemy znaczący wzrost pacjentów, którzy uskarżają się na złe samopoczucie, uporczywy kaszel oraz duszności i dopiero do skierowaniu ich na TK klatki piersiowej okazuje się, że powodem był COVID-19. W diagnostyce obrazowej tych pacjentów widać zmiany w miąższu płucnym, które później mogą powodować poważniejsze dolegliwości. Drugą grupą pacjentów są osoby, u których w trakcie rutynowej diagnostyki obrazowej w wyniku przebycia COVID-19, wykrywamy nowotwory płuc. Trzecią są osoby, które już przed pandemią były obciążone chorobami płuc lub nowotworami, a ich stan w ostatnich latach się pogorszył. Powodem był paraliż ochrony zdrowia w czasie pandemii” – wyjaśnia dr Piotr Przelaskowski, pulmonolog.

Dodaje również, że efektem wzrostu liczby pacjentów z dolegliwościami układu oddechowego i chorobami płuc są dłuższe kolejki do poradni pulmonologicznych – w zależności od województwa czas oczekiwania do specjalisty wynosi od kilku do kilkunastu tygodni, a nawet miesięcy.

Chińscy naukowcy z Huazhong University of Science and Technology w Wuhan udowodnili, że zmiany w płucach i upośledzona czynność tego organu może się utrzymywać nawet do dwóch lat po przebyciu choroby.

Nieprawidłowości takie jak włóknienia, zgrubienia tkanki, torbiele czy nieprawidłowe poszerzenie ścian oskrzeli zaobserwowano u 40 proc. pacjentów, którzy wzięli udział w badaniu. Dodatkowo u tych pacjentów obserwowano również nieprawidłową czynność płuc, w tym także obniżoną zdolność dyfuzji gazów. Dlaczego to właśnie płuca zostają najbardziej obciążone skutkami COVID-19? Według naukowców z Flamandzkiego Instytutu Biotechnologii odpowiedzialna jest za to substancja zapalna interleukina-6, która działa na układ odpornościowy i uszkadza pęcherzyki płucne.

„Zmiany bliznowate w miąższu płuc mogą powodować bardzo dotkliwe skutki dla zdrowia Polaków. O tym, jak bardzo poważne one będą, zależy od rozległości tych zmian. Nie ulega jednak wątpliwości, że z wiekiem płuca kurczą się, a dokładając do tego pocovidowe „blizny”, można przypuszczać, że w najbliższych latach będziemy obserwować wzrastającą liczbę pacjentów wymagających specjalistycznej terapii, włączając w to tlenoterapię, a nawet respiratoterapię” – podkreśla dr Przelaskowski.

Dziś pacjentów, którzy wymagają respiratoterapii domowej, przybywa. Obecnie z takiego leczenia korzysta 12 tys. Polek i Polaków.

Wzrastające potrzeby szpitali związane z leczeniem pacjentów z chorobami płuc po pandemii zauważyła także Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która w tym roku zbierała na zakup sprzętu dla oddziałów pulmonologicznych – m.in. rezonansów magnetycznych, aparatów USG, przenośnych spirometrów, sprzętu do rehabilitacji pulmonologicznej i torakochirurgii czy systemów do badań bronchoskopowych. Dzień po 32. Finale kwota deklarowana na koncie WOŚP wyniosła ponad 175 mln zł.