Najwyższa Izba Kontroli (NIK) prowadzi badanie ankietowe na temat zaburzeń odżywiania u dzieci i młodzieży przeznaczone dla uczniów, ich rodziców oraz nauczycieli. Badanie jest realizowane w ramach kontroli profilaktyki i leczenia tych zaburzeń i służy oszacowaniu rzeczywistej skali problemu oraz zdefiniowaniu oczekiwanych działań profilaktycznych i edukacyjnych.
Zaburzenia odżywiania wynikają z nieprawidłowych zachowań żywieniowych i nawyków związanych z jedzeniem. Objawiają się także zaburzonym postrzeganiem własnego ciała. Dotykają szczególnie ludzi młodych – zarówno dziewcząt, jak i chłopców. W ostatnich latach średni wiek występowania pierwszych objawów obniża się i pojawiają się one już u dzieci w wieku szkolnym.
Zaburzenia odżywiania wciąż są w Polsce tematem tabu, mimo że dotyczą coraz większej liczby młodych ludzi. Osoby zmagające się z tym problemem często czują wstyd, lęk przed oceną i niezrozumieniem, co utrudnia im szukanie wsparcia. Media społecznościowe i presja kulturowa związana z wyglądem również pogłębiają ten problem.
Z powyższych względów Najwyższa Izba Kontroli prowadzi kontrolę profilaktyki i leczenia zaburzeń odżywiania. Realizowane w jej ramach badanie ankietowe jest skierowane do uczniów (w wieku od 12 do 20 lat), ich rodziców oraz nauczycieli.
Celem badania jest uzyskanie danych pozwalających na ustalenie rzeczywistej skali problemu, a także zdefiniowanie działań profilaktycznych i edukacyjnych oczekiwanych przez osoby doświadczające zaburzeń odżywiania i ich bliskich. Informacje te posłużą Najwyższej Izbie Kontroli do oceny działań podejmowanych dotychczas w tym zakresie przez odpowiedzialne podmioty i organy państwa.
Badanie będzie realizowane do 30 czerwca br.
Ankieta jest anonimowa a jej wyniki zostaną zaprezentowane w ujęciu zbiorczym i wykorzystane wyłącznie w celach związanych z prowadzoną kontrolą, w szczególności do wypracowania ocen i wniosków systemowych.
Udział w badaniu można wziąć korzystając z poniższych linków:
NIK nie pierwszy raz podejmuje temat zaburzeń odżywiania. Pocieszające jest to, że świadomość społeczeństwa w tym obszarze rośnie, są też rozwiązania i są nawet pieniądze, by ten stan rzeczy odmienić. Brakuje natomiast efektywnej współpracy i praktycznego wdrażania istniejących rozwiązań.









































