Wspólny system szczepień przeciw grypie, COVID-19, RSV i pneumokokom to nie tylko ochrona indywidualna, ale też tarcza bezpieczeństwa dla całego społeczeństwa. Walka z chorobami zakaźnymi wymaga danych, współpracy i jasno określonych celów. Podczas tegorocznego EU Respiratory Day eksperci wskazali cztery filary skutecznej profilaktyki chorób zakaźnych, które mogą stać się drogowskazem dla profilaktyki zdrowotnej w całej Europie.
„Po pierwsze, cel ma znaczenie – potrzebujemy wyznaczonych progów dla poziomu szczepień. Po drugie, dobre systemy rejestracji i nadzoru są kluczowe, by mieć solidne dane o obciążeniu chorobami i skuteczności szczepionek, zgodnie z założeniami EU Health Data Space. Po trzecie, dane ze świata rzeczywistego, którym można zaufać, są bardzo ważne, ale same dane nie wystarczą – potrzebujemy zaangażowania pracowników ochrony zdrowia i społeczeństwa oraz inwestycji w edukację i komunikację” – komentowała prof. Marta Nunes z Université Claude Bernard Lyon, dyrektor Centrum Doskonałości Patogenów Układu Oddechowego (CERP) w Lyonie.
Jak wskazują eksperci są cztery podstawowe elementy skutecznej profilaktyki:
1. Cel ma znaczenie – każde państwo powinno określić docelowy poziom wyszczepialności dla danego obszaru, na wzór unijnego celu 75% dla grypy. Jasne cele pozwalają skuteczniej monitorować postępy i mobilizować system ochrony zdrowia.
2. Solidne dane i skuteczny nadzór – prawidłowo raportowane i upubliczniane dane to podstawa do monitorowania sytuacji epidemiologicznej i podejmowania decyzji. Cyfryzacja informacji o szczepieniach i integracja z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EU Health Data Space) są warunkiem efektywnego reagowania na zagrożenia.
3. Zaufanie oparte na komunikacji – walka z dezinformacją wymaga wspólnego frontu naukowców, lekarzy, polityków i organizacji społecznych. Sama nauka nie wystarczy, potrzebny jest dialog i zrozumienie obaw pacjentów, regularne rekomendowanie profilaktyki przez zaufanych lekarzy.
4. Inwestycje w profilaktykę – szczepienia przynoszą 19-krotny zwrot z inwestycji w postaci unikniętych kosztów leczenia i hospitalizacji.
Wprowadzanie takich rozwiązań, nie tylko mobilizuje podmioty systemu zdrowia do skutecznej pracy, ale również umożliwia monitorowanie postępów i identyfikowanie obszarów wymagających wsparcia.
Dążenie do osiągnięcia wysokiego poziomu zaszczepienia populacji powinno być wspierane przez strategie obejmujące m.in. eliminację barier administracyjnych, ułatwiony dostęp do punktów szczepień, mobilne punkty szczepienne, a także edukację zdrowotną prowadzoną w szkołach, miejscach pracy i przestrzeni publicznej.
„Celem jest, aby każda osoba, niezależnie od wieku czy statusu społecznego, mogła w prosty sposób skorzystać z ochrony, jaką dają szczepienia” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.
Wprowadzanie rozwiązań systemowych przynosi widoczne, pozytywne rezultaty. Przykładem są ostatnio wprowadzone zmiany w Polsce. Rozszerzenie kompetencji farmaceutów i skrócenie ścieżki pacjenta do szczepienia w aptece, poprawiło wskaźniki wyszczepialności. Dodatkowo widoczne przełożenie na popularyzację szczepień ma rekomendacja koadministracji szczepień, np. RSV i grypy, która zyskała na popularności w obecnym sezonie i również przełożyła się na wzrost wskaźnika osób zaszczepionych.
Niezbędny jest wzmocniony nadzór i lepsze, współdziałające dane na temat zachorowań, wyszczepialności i skuteczności szczepionek. Obecnie, zaledwie 15 z 42 krajów europejskich raportuje dane o zasięgu szczepień wśród seniorów, co oznacza, że decydenci podejmują decyzje intuicyjnie, bez danych. Dlatego niezbędne jest zintegrowanie systemów informacji o szczepieniach z elektroniczną dokumentacją medyczną oraz ich harmonizacja w ramach europejskiej przestrzeni danych zdrowotnych (EU Health Data Space).
Tylko na podstawie rzetelnych, aktualnych danych można identyfikować grupy zagrożone i podejmować decyzje oparte na dowodach. W Polsce mamy nowy „raport o chorobach zakaźnych” koordynowany przez GIS oraz CeZ, dzięki czemu w końcu możliwe jest bieżące monitorowanie sytuacji epidemiologicznej. Narzędzie to jest niezwykle przydatne, jednak wymaga jeszcze dopracowania. Nie wszystkie obszary są uwzględnione tj. pneumokoki.
Dodatkowo niezbędne jest, aby raportowanie było uszczegółowione, na przykładzie raportu HPV, brakuje informacji na temat przyjętej dawki, miejsca zaszczepienia czy też refundacji. Takie dane są niezbędne do oceny skuteczności poszczególnych programów szczepień i wprowadzanych zmian.
Budowanie i utrzymywanie zaufania publicznego do szczepionek jest kolejnym priorytetem w obliczu rosnącej dezinformacji i celowego rozprzestrzeniania fałszywych wiadomości, które podważają wiarygodność szczepień. Wahanie przed szczepieniem jest głównym problemem, a nawet najmniejsze komplikacje zniechęcają społeczeństwo.
Zmiana podejścia wymaga zaangażowania koalicji polityków, naukowców, klinicystów, rzeczników pacjentów i społeczeństwa obywatelskiego w aktywną i świadomą obecność w mediach, aby przeciwdziałać narracjom antyszczepionkowym i otwarcie promować znaczenie szczepień. Komunikacja musi być prosta, uczciwa i uwzględniać przewlekłe choroby oraz związane z nimi powikłania, którym można zapobiec.
Szczepienia są jedną z najbardziej opłacalnych inwestycji dla zdrowia publicznego, chroniąc jednocześnie systemy opieki zdrowotnej przed przeciążeniem. Na przykład, osiem lat po wprowadzeniu populacyjnych szczepień przeciwko HPV w Australii stwierdzono: zmniejszenie częstości występowania porodów przedwczesnych oraz zmniejszenie urodzeń noworodków z małą masą urodzeniową. Obecnie kraj ten ma jeden z najniższych wskaźników zapadalności na raka szyjki macicy.
W Irlandii, szczepionka przeciw COVID-19 zapobiegła około 100 tys. hospitalizacji, a wprowadzenie przeciwciała monoklonalnego przeciwko RSV spowodowało spadek hospitalizacji niemowląt o ponad 80% w państwach, które je zastosowały. Z kolei program szczepień przeciwko RSV dla osób starszych w Szkocji wykazuje 62% spadek liczby hospitalizacji . Pomimo tych korzyści, Europa wydaje na szczepienia mniej niż 0,5% budżetu na zdrowie w większości państw członkowskich, w porównaniu do 2,3% w USA.
Jak podali eksperci podczas konferencji każde zainwestowane 1 euro w szczepienia dorosłych przynosi średnio 19 euro zwrotu w postaci unikniętych kosztów leczenia i hospitalizacji. To najlepszy dowód, że profilaktyka jest inwestycją, a nie wydatkiem.









































