Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała stanowisko w którym zrywa z mitem dotyczącym mniejszej szkodliwości e-papierosów.
Już dzisiaj zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów obowiązuje już m.in. w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Natomiast aromatyzowanych e-papierosów nie można sprzedawać w: Finlandii, Łotwie, Litwie, Estonii, Danii, Słowenii, Holandii i na Węgrzech.
Stanowisko WHO „WHO Position on Tobacco Control and Harm Reduction” jest jednoznaczne: e-papierosy i inne zamienniki tradycyjnych produktów wcale nie są mniej szkodliwe. Organizacja zachęca też do wprowadzania restrykcji dotyczących produktów aromatyzowanych. Jednym z rozwiązań jakie proponuje to ograniczanie ilości nikotyny dopuszczalnej np. w e-papierosie. Proponuje także całkowity zakaz sprzedaży produktów nikotynowych przez internet.
Według danych Polskiej Akademii Nauk obecnie pali ok. 28,8 proc. dorosłych. Z badań też wynika, że blisko 1 na 10 uczniów w wieku 13–14 lat używa obecnie produktów nikotynowych, z czego 90% wybiera e-papierosy, a ponad jedna trzecia korzysta z nich codziennie.









































