Czy potrzebujemy medycyny precyzyjnej?

Podczas III Międzynarodowego Forum Medycyny Personalizowanej w Warszawie odbyła się debata oxfordzka. Uczestnicy zastanawiali się czy potrzebujemy medycyny personalizowanej.

„Odpowiedź na to pytanie wydaje mi się oczywista. Rozwijanie medycyny personalizowanej jest powinnością cywilizacyjną. To droga z której nie można zawrócić” – tłumaczył prof. Jacek Fijuth, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego oraz prezes Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej, który podczas debaty przewodniczył grupie na „tak”.

Jak przypominali zwolennicy medycyny precyzyjnej dzięki lekom celowanym udało się przedłużyć życie wielu chorym. Np. w białaczkach wskaźnik 5-letnich przeżyć wydłużono z 30 do 90 proc. Wręcz spektakularne wyniki zanotowano przy zastosowaniu immunoterapii CAR T Wells, która polega na modyfikacji genetycznej komórek układu odpornościowego — limfocytów T — u pacjenta chorego na daną chorobę, zwłaszcza chłoniaki i inne nowotwory hematologiczne. Problemem jednak są koszty tych terapii – CAR T kosztuje ok. 400 tys. dolarów. „Koszty tych terapii, w miarę ich upowszechniania się będą spadać, a zyski zdrowotne – rosnąć” – odpierał zarzuty prof. Fijuth.

„Terapie celowane to niewielka wysepka w morzu zdrowotnych potrzeb. Dają one szanse tylko niektórym chorym” – podkreślał prof. Zbigniew Gaciąg, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Personalizowanej, który przewodniczył grupie nie „nie”.
„Już w XIX wieku lekarze mówili, że każdy człowiek choruje inaczej, czy znajomość ludzkiego genomu coś tu zmienia? Nie, bo medycyna personalizowana jeszcze nikogo nie wyleczyła” – wyjaśniał Gaciąg.

„To nie geny decydują na co zachorujemy. Przyczyn jest znacznie więcej: zanieczyszczenie środowiska, dieta, nałogi, itp.” – dodawał prof. Jacek Kuźnicki, dyrektor Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej.

Przeciwnicy podnosili także argumenty eugeniczne i etyczne. „Czy znajomość genów nie spowoduje selekcji ludzi na tych z lepszym DNA i gorszym. Czy nie boimy się sytuacji, gdy np. narzeczona będzie domagać się od nas przeprowadzenia testu genetycznego by sprawdzić czy w przyszłości nie zachorujemy na jakąś poważną chorobę, czy nie przekażemy jej dzieciom” – pytał dr Piotr Warczyński, wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, były wiceminister zdrowia.

Jednak jak się można było spodziewać wynik debaty był jeden – zwyciężyli zwolennicy medycyny personalizowanej.

III Międzynarodowe Forum Medycyny Personalizowanej zorganizowała Polska Koalicja Medycyny Personalizowanej – Stowarzyszenie. Wydarzenie zostało objęte patronatem ministra nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremiera Jarosława Gowina oraz honorowym patronatem Ministra Zdrowia.