PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
sobota, 13 czerwca, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Solidarność i OPZZ: ministra Szumowskiego czeka gorąca jesień

Solidarność i OPZZ: ministra Szumowskiego czeka gorąca jesień

„Porozumienie zawarte przez ministra z pielęgniarkami zostało zawarte w tajemnicy, pod osłoną nocy i jest porozumieniem politycznym. Nie jest ono ani dobre, ani przyjemne, a w dodatku nie wiadomo ile będzie kosztowało” – podkreśla przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochman. – „Żadna do tej pory umowa z resortem zdrowia nie podzieliła środowiska jak ta, a poza tym minister profesor Szumowski pokazał, iż dopóki nie zagrozi się strajkami to nikt nie będzie z nami rozmawiał. Dlatego nie mamy wyboru”. Przedstawiciele OPZZ dodają, że ministra czeka gorąca jesień. Co ciekawe protesty zamierzają poprzeć przedstawiciele pracodawców, czyli zarządzających szpitalami.

Taka jest reakcja na podpisane 10 lipca porozumienie pomiędzy ministrem zdrowia, Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych o czym pisaliśmy http://www.isbzdrowie.pl/2018/07/jest-porozumienie-ministra-z-pielegniarkami-strajki-powinny-wygasac/.

Sytuację miało uspokoić dzisiejsze (26 lipca) naprędce zwołane posiedzenie Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia. Zamiast uspokoić – tylko podgrzało emocje i pokazało jak bardzo poszczególne związki zawodowe są ze sobą skłócone.
„S” uważa, że porozumienie minister powinien zawrzeć ze wszystkimi przedstawicielami związków.

„Solidarność” zrzesza wszystkie grupy zawodowe dlatego sprawy dotyczące wynagrodzeń powinny zostać rozwiązywane systemowo. Nie może być tak, że jeden protest gasi się, podpisując kolejne porozumienia. Podpisane porozumienie ministra z jedną grupą zawodową będzie wzniecało dalsze protesty kolejnych grup zawodowych” – oceniła Ochman. I zarzuciła wprost OZZPiP działanie na szkodę środowiska.

Pracodawcy (m.in. Pracodawcy RP, BCC, Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych) zarzucają ministrowi, iż on obiecał coś za co ktoś inny (czyli właśnie zarządzający szpitalami) mają zapłacić.
„Tylko w moim szpitalu NFZ właśnie obciął kontrakt o 50 proc. mimo, że mam kolejki. Oczywiście postulaty płacowe pielęgniarek są słuszne, ale skąd mam na to wziąć pieniądze? Sytuacja jest podobna w innych szpitalach prywatnych, a szpitale powiatowe za chwilę przestaną istnieć, tak złą mają sytuację” – podkreślał Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP. – „To oznacza, że dochodzimy do sytuacji iż wszystkie pieniądze szpitale przeznaczą na podwyżki, bo w ślad za pielęgniarkami idą inne grupy zawodowe, a na leczenie chorych już budżetu nie wystarczy. O to chodzi panu ministrowi?”.
A przedstawiciele szpitali powiatowych mówili wprost, że „to porozumienie rozbija prace w naszych szpitalach”. Warto dodać, że aż 95 proc. dolnośląskich szpitali powiatowych nie podpisze kontraktów proponowanych przez NFZ na drugie półrocze. Dlaczego? Bo Fundusz proponuje znacznie mniejsze kwoty niż poprzednio.

Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor szpitala Bielańskiego w Warszawie pytana przez ISBzdrowie o skutki finansowe dla jej placówki podkreśla, że nie tylko pieniądze są problemem. „Samo tylko zagwarantowanie pielęgniarkom 6 dniowego urlopu szkoleniowego oznacza iż musi zatrudnić dodatkowo 31 pielęgniarek oraz kolejne 25 zakładając, że wszystkie siostry wykorzystają w pełni swoje urlopy. Skąd wziąć te kadry? Na rynku nie ma wolnych pielęgniarek” – tłumaczy Gałczyńska-Zych. – „A nawet jeśli udało by mi się je zatrudnić to pojawi się problem z zapłaceniem im. Szybko licząc – 56 nowych etatów, średnio pielęgniarka zarabia u mnie 6 tys. razy 12 miesięcy oznacza, że brakuje mi 4 mln zł. Skąd mam wziąć te pieniądze? Zadłużać szpital?”.