Janicka: ponad połowa lekarzy w kraju nie jest przygotowana do wystawiania e-zwolnień

Tylko w czterech województwach w Polsce liczba wystawianych zwolnień lekarskich w formie elektronicznej przekroczyła w październiku 2018 roku nieco ponad 50 procent, w pozostałych – waha się od 33 do 47. Z danych opracowanych przez ZUS (stan na 2.11.2018) wynika ponadto, że w październiku bieżącego roku liczba e-ZLA spadła z 44,9 do 44,73 procent w skali kraju. „Statystyki mówią same za siebie. Ponad połowa lekarzy w kraju nie jest przygotowana do wystawiania e-zwolnień” – komentuje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ).

Już od 1 grudnia zwolnienia lekarskie w Polsce mają być wystawiane wyłącznie w formie elektronicznej. Miesiąc przed ich wprowadzeniem ZUS poinformował o podejmowanych ogromnych działaniach w zakresie e-ZLA.

Tymczasem – jak wynika z kolejnych danych ZUS – forma papierowa zwolnień lekarskich nadal przewyższa elektroniczną. Od stycznia 2016 roku do 31 października 2018 wystawionych zostało 7,37 mln e-ZLA (od września 2016 do 31 października 2018 – 1,16 mln e-ZLA w aplikacjach gabinetowych). Analogicznie – od stycznia 2016 do 31 października 2018 – lekarze wystawili 60,98 mln zaświadczeń w formie papierowej. W samym tylko październiku 2018 roku – średnia procentowa wystawianych e-ZLA spadła z 44,9 do 44,73 i wyniosła około 1,07 mln zaświadczeń, podczas, gdy liczba zwolnień papierowych sięgnęła około 1,38 mln.

Z najnowszych informacji przekazanych przez ZUS wynika, że najwięcej e-ZLA wystawionych zostało w województwie zachodniopomorskim (59,35 proc.), mazowieckim (56,93), podlaskim (55,68), kujawsko-pomorskim (50,30), potem kolejno: małopolskim (47,44), warmińsko-mazurskim (44,34), świętokrzyskim (43,70), dolnośląskim (43,27), pomorskim (42,67), łódzkim (42,03), opolskim (40,25). W pięciu województwach liczba wystawionych e-ZLA nie przekroczyła nawet 40 procent: śląskie (38,66), podkarpackie (36,21), wielkopolskie (35,94), lubelskie (35,52), lubuskie (33,03).

W porównaniu z wrześniem 2018 – w październiku 2018 w ośmiu województwach nastąpił nawet kilkuprocentowy spadek liczby wystawianych e-zwolnień.

„Liczby te nie pozostawiają złudzeń… placówki ochrony zdrowia w Polsce nie są przygotowane na obligatoryjność (obowiązek) przejścia z formy papierowej na elektroniczną. Braki odpowiedniej sieci informatycznej gwarantującej sprawność działania systemu, podeszły wiek lekarzy, a przede wszystkim braki kadrowe – takie funkcjonowanie e-ZLA jest całkowicie niemożliwe! A spadająca obecnie ilości wystawianych elektronicznych zwolnień potwierdzają zgłaszane problemy z funkcjonowaniem samego ZUS-owskiego systemu e- ZLA. Wielokrotnie podczas rozmów z Ministrem Zdrowia, czy Prezesem NFZ podkreślaliśmy, że wprowadzanie elektronicznych zwolnień e-ZLA musi być fakultatywne, umożliwiające świadczeniodawcom krok po kroku, spokojne wdrażanie nowego systemu”- podkreśla Janicka.

PPOZ jednocześnie wysłał pismo do premiera Morawieckiego (jego kopie otrzymali również m.in. minister zdrowia, prezes NFZ, Bartosz Arłukowicz – szef sejmowej komisji zdrowia i prezes Naczelnej Rady Lekarskiej) w którym podkreśla iż jedyną instytucją przygotowaną do wdrożenia e-zwolnień jest… ZUS. Janicka ostrzega, że lekarze będą wystawiać jedynie zaświadczenie lekarskie z którym chory będzie się mógł udać do ZUS-u po zwolnienie.