Koniec papierosów mentolowych. Czy Polacy zaczną palić podgrzewany tytoń? (wideo)

Od maja br. w całej Unii Europejskiej będzie obowiązywał zakaz sprzedaży papierosów mentolowych. Jest to związane z wejściem w życie tzw. dyrektywy tytoniowej. To obostrzenie odczuje polski rynek i konsumenci. Polacy wypalają najwięcej papierosów mentolowych w całej UE. Trudno powiedzieć, jakie będą zachowania konsumentów. Czy będą korzystać z podgrzewaczy tytoniu, w których nadal mentol będzie dozwolony?

„Polska jest pod tym względem rynkiem wyjątkowym, bardzo niewiele jest takich rynków w UE. To obostrzenie prawdopodobnie odczujemy jako rynek, jako konsumenci. Trudno powiedzieć, jakie będą zachowania konsumentów. Jedną z możliwości jest korzystanie przez konsumentów z nowatorskich wyrobów tytoniowych, mentolowych, czy też papierosów elektronicznych.Z badań, które prowadziliśmy kilka lat temu, wynikało, że blisko połowa osób korzystających z mentolowych wyrobów tytoniowych może skierować się wówczas do szarej strefy” – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

„Papierosy mentolowe stanowią około 30% polskiego rynku wyrobów tytoniowych. I w związku z kolejnymi etapami wdrażania dyrektywy tytoniowej (od 20 maja 2020 roku), czyli za już około 4 miesiące te wyroby nie będą mogły być wprowadzane do sprzedaży na terenie Polski, ani UE, oraz nie będą mogły być sprzedawane” – przypomina Maciej Ptaszyński.

„Należy pamiętać, że wydarzyły się tak naprawdę dwie rzeczy. Pierwsza to z początkiem bieżącego roku wzrosła akcyza, a to zawsze przekłada się na wzrost szarej strefy. Wzrost akcyzy był wyższy niż pierwotnie zakładano, bo pierwotne plany mówiły o 3%. Ostatecznie ustawa podnosi akcyzę o 10%. Z drugiej strony wycofanie wyrobów tytoniowych o smaku mentolowym bez wątpienia stworzy lukę na rynku, którą przestępcy będą chcieli zagospodarować wprowadzając nielegalne wyroby tytoniowe, miedzy innymi z Białorusi” – dodaje Maciej Ptaszyński.

Przypomniał, że system śledzenia wyrobów tytoniowych Track&Trace, który wszedł w życie 20 maja ubiegłego roku, ma na celu przede wszystkim śledzenie wyrobów tytoniowych legalnych, aby nie przedostawały się one do szarej strefy. Ma on inne zadanie, jeżeli chodzi o monitorowanie tych obrotów wyrobami tytoniowymi.

„System już działa, musiał zacząć działać, ponieważ wszystkie podmioty, które chcą kontynuować sprzedaż wyrobów tytoniowych pod rządami tego systemu, muszą się zarejestrować. Polska Izba Handlu bardzo aktywnie wspierała polskiego integratora systemu podczas jego wdrażania. Chodziło przede wszystkim o kampanię informacyjną, związaną z koniecznością rejestracji przez wszystkie podmioty, ponieważ samo stosowanie tego systemu, z punktu widzenia sklepu czy końcowego punktu, w którym się te wyroby tytoniowe sprzedaje, jest ograniczony do samej kwestii zarejestrowania się w tym systemie. Często może być to rejestracja wykonana przez hurtownię, czy przez podmiot, który koordynuje pracę sieci sklepów” – mówi Ptaszyński.

I dodaje, że dużo więcej pracy mają na przykład hurtownie, które muszą za pomocą specjalnych skanerów, rejestrować wejście na stan wyrobów tytoniowych, i następnie rejestrować ich wyjście do punktu detalicznego.

Całość rozmowy: