Budżet NFZ jest zagrożony

„Policzyliśmy jakie będą skutki kryzysu gospodarczego na przychody składkowe Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Szacunki są wiarygodne i jasno z nich wynika, że bez podwyższenia składki lub dofinansowania z budżetu nie da się zrealizować ustawy 6 proc. PKB” – wyjaśnia w rozmowie z ISBzdrowie Wojciech Wiśniewski, właściciel Public Policy, firmy doradcza specjalizującej się w ochronie zdrowia.

NFZ może tylko w tym roku zanotować wpływy pochodzące ze składek niższe od 4,9 mld zł do 19,4 mld zł od planowanych (w zależności od tego jak głęboki dotknie nas kryzys). Obliczenia dla okresu do 2024 r. wskazują, że sumaryczne nakłady na ochronę zdrowia w najbliższych czterech latach mogą skurczyć się nawet o 78 mld zł.

Zapytaliśmy więc czy obiecane przez premiera Morawieckiego 7,5 mld zł nie poprawią sytuacji. W dodatku tylko same spółki Skarbu Państwa obiecały przeznaczyć na walkę z koronawirusem już 100 mln zł.

„Dziennie NFZ wydaje 250-300 mln zł, więc te pieniądze to kropla w morzu potrzeb. A te 7 mld od rządu to nie są dodatkowe pieniądze, tylko fundusz zapasowy NFZ. Krótko mówiąc bez dotacji z budżetu w wysokości 20-30 mld zł i to nie tylko w tym roku, ale także w następnych latach, będziemy mieli olbrzymią dziurę” – wyjaśnia Wiśniewski.