Rell-Bakalarska: na densytometrię powinien kierować lekarz POZ

Ponad 2 miliony osób w Polsce choruje na osteoporozę, z czego zdecydowaną większość, bo aż 1,7 miliona stanowią kobiety. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia z 2019 roku rocznie dochodzi do 120 tys. złamań, których przyczyną jest osteoporoza, w tym 35 tys. tych najpoważniejszych – złamań szyjki kości udowej, w wyniku których blisko 30% pacjentów w Polsce nie przeżywa pierwszego roku od zdarzenia. W następstwie osteoporotycznego złamania szyjki kości udowej w skali roku umiera ponad 8 tys. osób. 20 października obchodzimy Światowy Dzień Osteoporozy.

Jak wynika z danych NFZ, które upubliczniła Fundacja My Pacjenci, liczba porad udzielonych w Poradniach Leczenia Osteoporozy zmniejszyła się w 2020 roku o 21,5 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Jeszcze bardziej zmalała ilość wizyt w gabinetach reumatologów i ortopedów: lekarze tej specjalności przyjmują o 30,9 proc. mniej pacjentów, niż przed pandemią.

Spada również liczba zlecanych zabiegów: operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego odbyło się o 32,3 proc. mniej niż przed rokiem. Mniej osób kierowanych jest także na kluczowe badanie diagnostyczne – densytometrię (spadek aż o 35,7 proc).

Sytuację mogłoby poprawić wprowadzenie diagnostyki osteoporozy do praktyki lekarza rodzinnego, jak również możliwość wypisywania leków z listy „S”, czyli dla pacjentów 75+, przez lekarzy specjalistów.

„Nie widzę żadnego powodu dla którego lekarz rodzinny nie może wystawić skierowania na densytometrię, która jest tanim i łatwym badaniem” – podkreśla dr n. med. Maria Rell-Bakalarska, specjalistka w zakresie reumatologii z Centrum Reumatologii i Osteoporozy w Warszawie.

Jak przypomina to badanie powinna przejść każda kobieta po menopauzie. „Ale czynnikami ryzyka są również chociażby choroba Leśniowskiego-Crohna, choroba wrzodzejącego jelita” – tłumaczy Rell-Bakalarska.

Fundacja MY Pacjenci od kilku miesięcy apeluje do Ministerstwa Zdrowia o jak najszybsze wdrożenie tego rozwiązania. W aspekcie prawnym jest ono możliwe do realizacji. Dotychczasowe apele, wspierane przez Rzecznik Praw Pacjenta oraz liczne organizacje pacjenckie, pozostają jednak bez odzewu.

Światowa Organizacja Zdrowia uznała osteoporozę za chorobę cywilizacyjną i jedno z najważniejszych wyzwań zdrowotnych XXI wieku.

Osteoporoza jest przewlekłą, uogólnioną chorobą szkieletu, która polega na zmniejszeniu gęstości mineralnej kości prowadzącym do ich nadmiernej kruchości i przez wiele lat nie daje żadnych objawów klinicznych.
Jednak w fazie zaawansowanej objawia się tzw. złamaniami niskoenergetycznymi (czyli upadkiem z wysokości własnej) powodowanymi nawet lekkim urazem, najczęściej jest to nadgarstek, kręgosłup lub szyjka kości udowej. Złamania mogą się zdarzyć wskutek kichnięcia, kaszlu, lub bez wyraźnej przyczyny. Bardzo często złamanie jest pierwszym zauważalnym objawem osteoporozy. Niestety, oznacza ono wielokrotny wzrost ryzyka drugiego i kolejnych, ze wszystkimi ich konsekwencjami. Z uwagi na postępujące się starzenie społeczeństwa i rosnącą z wiekiem liczbę złamań osteoporotycznych eksperci twierdzą, że osteoporoza stanowi poważny, narastający problem medyczny, ekonomiczny oraz społeczny.