Prof. Sawicki: rak jajnika to dramatyczny temat

„Rak jajnika to temat dramatyczny. Szczególnie w Polsce. Dlaczego? Co roku zachorowuje na niego 3,7 tys. kobiet. Oznacza to, że codziennie raka jajnika diagnozuje się u 10 pacjentek. Z czego 70 proc. umrze” – podkreśla prof. Włodzimierz Sawicki, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Przyczyną tak dużej śmiertelności jest brak skutecznych metod profilaktycznych i możliwości badań skriningowych, a także bardzo długi okres z brakiem objawów, co sprawia, że w ok. 80 proc. przypadkach rak jajnika jest wykrywany w 3. i 4. stopniu zaawansowania.

Jak przypomina prezes PTGO w tym typie nowotworu nawrót po klasycznym leczeniu (chemioterapii – paklitaksel plus karboplatyna w leczeniu uzupełniającym, po operacji chirurgicznej) następuje mniej więcej po roku. „Dopiero kilka lat temu pojawiły się nowe leki – inhibitory PARP, które znacząco zmieniły ten stan rzeczy. Stosuje się je do leczenia podtrzymującego remisję. Efekty są spektakularne – udaje się wydłużyć czas progresji nawet o 52 miesiące. Niestety, mimo zaleceń towarzystw naukowych, nie wszystkie z nich są dostępne w Polsce i nie dla wszystkich pacjentek” – podkreśla prof. Sawicki.

W Polsce obecnie jest refundowany jedynie olaparib. Na podstawie badania SOLO 2 został on zarejestrowany w leczeniu podtrzymującym u pacjentek z mutacjami BRCA1, BRCA2, w nawrocie choroby: wydłuża czas remisji o ponad 13 miesięcy. Od maja br. jest on również refundowany u pacjentek z platynowrażliwym rakiem jajnika już po pierwszej linii.

„Badanie NOVA, przeprowadzane u pacjentek po drugiej lub kolejnych wznowach raka jajnika, wykazało skuteczność innego inhibitora PARP: niraparibu u pacjentek platynowrażliwych; zarówno u tych, które mają mutacje w genach BRCA1, BRCA2, jak również u tych, które miały inne zaburzenia naprawy uszkodzeń DNA. Dzięki leczeniu niraparibem zyskiwały również pacjentki, które nie miały zaburzeń molekularnych. We wszystkich grupach widać było skuteczność stosowania niraparibu” – tłumaczy prof. Sawicki.

Jeszcze lepsze efekty są widoczne w przypadku zastosowania niraparibu w pierwszej linii leczenia. Wynika tak z badania PRIMA: u kobiet z nowo rozpoznanym zaawansowanym rakiem jajnika wykazało, że podawanie niraparibu wydłuża czas do progresji choroby o 5,6 miesiąca u wszystkich pacjentek, a u tych, które miały zaburzenia mechanizmu naprawy DNA, o ponad 11 miesięcy. Największe korzyści ze stosowania inhibitorów PARP zyskują kobiety z mutacjami w genach BRCA1,2, jednak korzyści uzyskują też pacjentki bez mutacji.

NCCN (National Comprehensive Cancer Network) rekomenduje stosowanie niraparibu zarówno u pacjentek we wznowie, jak po pierwszej linii leczenia. Jest on już refundowany w większości krajów Europy: we wznowie choroby w 19 krajach (w tym m. in. na Słowenii, Łotwie, w Grecji); w pierwszej linii – w 11 krajach Europy.

„Walczymy, by lek ten był refundowany, a tym samym dostępny w Polsce, co znacząco by poprawiło wyniki leczenia” – podsumowuje prezes PTGO.

Zanotowano podczas IX Forum Pacjentów Onkologicznych