Piotrowska-Rutkowska: apteka to nie teatr, nie musi mieć szatni

Lodz 30.11.2015. Prezes Okregowej Rady Aptekarskiej w Lodzi Elzbieta Piotrowska Rutkowska. Fot. Krzysztof Jarczewski

„Jesteśmy oburzeni i zaskoczeni. Wymóg szatni w aptece? Przecież to nie teatr, bo nawet w kinie szatni nie ma. Zresztą w wielu punktach szczepień też nie” – mówi wprost w rozmowie z ISBzdrowie Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. To reakcja środowiska na plany Ministerstwa Zdrowia, które chce od 1 września 2022 r. wprowadzić nowe wymogi lokalowe dla aptek w których odbywają się szczepienia.

W projektach rozporządzeń znalazły się zapisy o izbie przyjęć pacjentów dostępnej z zewnątrz apteki; szatni stanowiącej przedsionek izby przyjęć; obowiązku prowadzenia archiwum wyposażonego w zamykaną na klucz szafę służącego do przechowywania dokumentacji medycznej.

„Jeśli te zmiany wejdą w życie to apteki przestaną po prostu szczepić” – uważa Piotrowska-Rutkowska.

Według danych Naczelnej Izby Aptekarskiej do tej pory zaszczepiono ponad 380 tys. osób, a szczepienia wykonuje 1166 aptek działających w całej Polsce (pierwsze szczepienia w aptekach rozpoczęły się w lipcu br.). I ta liczba systematycznie rosła. Szkolenia ze szczepień ukończyło ponad 10 tys. farmaceutów.

„Teraz okazuje się, że to zmarnowane pieniądze, chęci i zapał farmaceutów. Czyżby nikomu nie zależało na podniesieniu poziomu wyszczepialności?” – pyta prezes NRA. – „To jest tworzenie sztucznych barier. Nie mam pojęcia skąd w ogóle wziął się ten pomysł” – dodaje.

Sprawa zjednoczyła środowisko aptekarskie, bo podobne stanowisko prezentuje Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz konfederacja Lewiatan.

„W tej sprawie mamy jedno zdanie. Jeśli chodziło o wstrzymanie szczepień aptekach to powiedzmy to głośno” – podkreśla w rozmowie z nami Marcin Piskorski, prezes Związku. – „To wylewanie dziecka z kąpielą”.