Prof. Bidziński: rozpoczynamy prace nad rejestrem nowotworów jajnika i tworzeniem Ovarian Cancer Units

Rak jajnika to jeden z najtrudniejszych w leczeniu kobiecych nowotworów, w 70 proc. przypadków rozpoznawany w stadiach zaawansowanych, gdyż długo nie daje specyficznych objawów. Podstawą leczenia zaawansowanego raka jajnika jest operacja chirurgiczna.

„Dlatego kluczowe jest to, żeby pacjentka od początku była prowadzona w wyspecjalizowanym ośrodku i operowana przez zespół mający doświadczenie w przeprowadzaniu takich operacji. Są liczne dowody, że przekłada się to na lata życia” – podkreśla prof. Mariusz Bidziński, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

Zapowiada, że już w styczniu rozpoczną się prace nad przygotowywaniem rejestru nowotworów jajnika, a w całym 2022 roku będą trwały prace nad tworzeniem Ovarian Cancer Units, czyli ośrodków kompleksowej diagnostyki i leczenia raka jajnika.

„W Europie jest obecnie 59 ośrodków akredytowanych przez Europejskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej; w Polsce trzy (w Gdyni, Białymstoku oraz w Warszawie). Myślę, że powinny one być brane pod uwagę jako pierwsze jako Ovarian Cancer Units, na pewno jednak powinno ich powstać więcej” – zaznacza prof. Bidziński.

Dziś jedynie 20 proc. chorych jest leczonych w ośrodkach referencyjnych. Pacjentki odsyłane są często z ośrodka do ośrodka, doskwiera także niedobór wyspecjalizowanych miejsc, które oferują kompleksowe leczenie i doświadczonych lekarzy. A to wprost przekłada się na wyniki leczenia. O ile średnia europejska 5-letnich przeżyć wynosi 40 proc., Polsce jest to ok. 30 proc.

„W samym województwie mazowieckim rakiem jajnika zajmuje 27 ośrodków, w Wielkopolsce – 15, ale jedynie tylko trzy z nich wykonuje powyżej 20 operacji rocznie. A kryterium 20 zbiegów rocznie to i tak niski próg. Jak tak dalej będziemy funkcjonować to do niczego nie dojdziemy” – mówi wprost prof. Bidziński.

Jego zdaniem w kraju powinno powstać około 30 Ovarian Cancer Units.

W Polsce co roku około 3700 kobiet zapada na raka jajnika, a około 2600 umiera. Rak jajnika to piąty pod względem częstości występowania nowotwór złośliwy u kobiet na świecie. W początkowej fazie rozwija się on zupełnie bezobjawowo, dlatego u ponad 70% kobiet diagnozowany jest dopiero, kiedy pojawia się u nich tzw. wodobrzusze, czyli nagromadzenie płynu w jamie otrzewnowej. Jest to już zaawansowane stadium choroby, zwykle wtedy rozsianej na inne narządy w jamie brzusznej. Na złe rokowania chorych z rakiem jajnika niewątpliwie wpływa fakt występowania istotnej luki w badaniach przesiewowych, które nie mają obecnie zastosowania z uwagi na ich nieskuteczność. Aktualnie główna dostępna metoda oceny ryzyka wystąpienia raka jajnika u zdrowych kobiet obejmuje przeprowadzenie badań molekularnych na obecność dziedzicznych mutacji w genach BRCA1/2 oraz konsultację genetyczną (wywiad rodzinny).