PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
wtorek, 21 kwietnia, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Czy polski system ochrony zdrowia jest gotowy na przyjęcie uchodźców z Ukrainy?

Czy polski system ochrony zdrowia jest gotowy na przyjęcie uchodźców z Ukrainy?

„Polskie szpitale, a szczególnie te położone na wschodzie, stają się szpitalami przyfrontowymi. Musimy sobie to powiedzieć jasno. Nie wiem czy jesteśmy na to gotowi, bo rezerw nie ma, a spodziewamy się ogromnego napływu pacjentów” – nie ukrywa prof. hab. n. med. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

„Ośrodek w Lublinie zakładał, że 'da radę’ przyjąć wszystkie pacjentki, które się do nich zgłoszą. Nie dał. Już w zeszłym tygodniu już była prośba o przyjęcie 9 chorych onkologicznie kobiet” – dodaje prof. Anita Chudecka-Głaz, konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

Jak mówiła do jej kliniki – Kliniki Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt SPSK 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego – ma „na dniach” trafić jedna pacjentka z Ukrainy. „A przypominam, że z powodu pandemii koronawirusa część zabiegów planowych trzeba było przełożyć. U mnie dzisiaj kolejka sięga 3 miesięcy, mimo iż wykonujemy znacznie więcej niż zwykle, bo kilkanaście, operacji dziennie” – wyjaśnia w rozmowie z ISBzdrowie.

Warto przypomnieć, że do tej chwili Polska przyjęła 1,2 mln uchodźców z Ukrainy, a szacuje się, że będzie ich nawet 3-4 mln.

„Biorąc pod uwagę, że to głównie kobiety i dzieci to oznacza, że trzeba liczyć, że wszystkie te osoby będą potrzebowały pomocy medycznej” – podkreśla Krzystof Łanda, b. wiceminister zdrowia, założyciel Fundacji Watch Health Care.

Ministerstwo zdrowia już zagwarantowało im leczenie takie same jak obywatelom Polski, w tym dostęp do programów lekowych stosowanych głównie w onkologii.

„To z pewnością obciąży nasz system zdrowia i wydłuży kolejki. Kadr brakuje nie od dziś” – podkreśla prof. Ewa Kalinka, kierownik Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

ISBzdrowie zapytało więc czy ratunkiem nie mogłyby być kadry medyczne z Ukrainy. „To jest na pewno jakiś pomysł. Może warto rozważyć przyznanie im czasowego prawa wykonywania zawodu? Te osoby mogłyby być pomocne chociażby w porozumiewaniu się z pacjentami, bo znają język ukraiński” – uważa prof. Kalinka.

Innym pomysłem – zdaniem ekspertów – byłoby ściągnięcie personelu z innych krajów Unii i stworzenie czegoś w rodzaju szpitalu tymczasowych dla uchodźców wojennych.
Wszyscy jednocześnie podkreślali, że potrzebne są rozwiązania systemowe. „Ruch jest więc po stronie Ministerstwa Zdrowia” – podsumowuje Łanda.