Rak nerki to trudny przeciwnik

Co roku w Polsce diagnozowanych jest około 5 tys. nowych przypadków raka nerki – choroby, która rozwija się w utajeniu, a wykrywana jest z reguły podczas przypadkowych badań diagnostycznych, często w stadium zaawansowanym. Światowy Dzień Raka Nerki (21 czerwca) to okazja, aby podkreślić wagę współpracy między pacjentem a lekarzem w celu opracowania najlepszej drogi postępowania – podkreślają eksperci zrzeszeni w ramach Polskiej Grupy Raka Nerki.

Choroby nerek przebiegają zwykle bezboleśnie, gdyż narząd ten, z pominięciem otaczającej go torebki, nie jest unerwiony. Niemniej wyczulenie na pewne – mało specyficzne symptomy może pomóc we wczesnym rozpoznaniu choroby. Jak zawsze kluczem jest diagnostyka, bo rokowania w raku nerki są tym lepsze, im wcześniej zostanie wykryta choroba i wdrożone odpowiednie leczenie. To, co powinno zaniepokoić każdego z nas to często nawracające infekcje dróg moczowych, stany podgorączkowe, wyraźna i niezamierzona utrata masy ciała, bóle okolicy lędźwiowej czy bóle brzucha. Alarmującym objawem jest zawsze krwiomocz, który powinien skłonić do natychmiastowej wizyty u lekarza. U ok. 20-30% osób, w chwili rozpoznania choroby nowotworowej, rak ulegnie rozsiewowi – zdąży dać przerzuty do innych narządów.

Do grupy osób o podwyższonym ryzyku zachorowania na ten nowotwór należą m.in. palacze oraz osoby z nadwagą czy otyłością, przewlekle przyjmujące niektóre leki przeciwbólowe (również dostępne bez recepty) i narażone na kontakt z takimi substancjami chemicznymi jak sole metali ciężkich czy azbest. W szczególności powinny się regularnie badać osoby powyżej 50 r.ż., zwłaszcza te, u których stwierdzono przewlekłą niewydolność nerek lub nadciśnienie tętnicze.

Obecnie najwięcej przypadków raka nerki wykrywanych jest w trakcie badania USG wykonywanego z przyczyn, które nie dotyczą podejrzenia guza nerki. Początkowe stadium choroby może zostać niezauważone zarówno przez pacjenta, jak i samego lekarza POZ-u. Jednak zmiany w obrębie nerki widoczne w badaniu USG to początek ścieżki pacjenta, który powinien zostać skierowany do urologa lub onkologa.

„Rak nerki to trudny przeciwnik, dlatego – w kontekście planowania postępowania terapeutycznego – liczy się moment, w którym dochodzi do rozpoznania choroby. Kolejnym istotnym czynnikiem, który waży o dalszych losach chorego jest współpraca między lekarzem a pacjentem. W zależności od rodzaju nowotworu – ściślej – tzw. typu histologicznego guza, stadium zaawansowania procesu, ale także uwzględniając wpływ zastosowanego leczenia na jakość życia pacjenta, możemy zastosować szereg opcji terapeutycznych” – podkreśla dr hab. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny, członek zarządu Stowarzyszenia Polska Grupa Raka Nerki (PGRN).

Rak nerki jest chorobą, w przypadku której proces diagnostyczno-terapeutyczny wymaga współpracy specjalistów z różnych dziedzin. Dlatego członkami Stowarzyszenia PGRN są zarówno onkolodzy, jak i urolodzy. Krytyczne spojrzenie na każdy etap choroby nie tylko z perspektywy lekarza, ale też pacjenta, pozwala na zidentyfikowanie słabych punktów systemu i podjęcie próby ich modyfikacji lub eliminacji.

„Mamy nadzieję, że aktywności podejmowane przez członków Stowarzyszenia Polska Grupa Raka Nerki wpłyną pozytywnie na zwiększenie świadomości dotyczącej zagrożenia chorobą i zmianę szkodliwych nawyków funkcjonujących w społeczeństwie. Jednocześnie chcemy, aby polscy pacjenci chorujący na raka nerki mogli być leczeni w sposób zgodny ze światowymi standardami. Z tego powodu nasze działania uwzględniają także edukację środowiska lekarskiego, która skupiać się będzie na możliwościach zastosowania dostępnych w Polsce, przed wszystkim refundowanych, w tym eksperymentalnych, terapii i jakości przeprowadzanych w ramach diagnostyki czy leczenia zabiegowego procedur” – dodaje.

Od 1 maja 2022 r. chorzy na raka nerki mogą być leczeni w ramach nowoczesnego programu lekowego. Do wprowadzonych w ramach niego zmian należy m.in. refundacja podwójnej immunoterapii niwolumabem i ipilimumabem w I linii leczenia u pacjentów o pośrednim lub niekorzystnym rokowaniu.

„Dzięki zmianom na majowej liście refundacyjnej możemy mówić o ogromnym postępie w leczeniu raka nerki” – komentuje dr Piotr Tomczak, onkolog kliniczny i członek Polskiej Grupy Raka Nerki. – „Nowy program lekowy, który składa się z 3, w miejsce uprzednich dwóch linii leczenia, pozwala nam na wdrożenie nowoczesnych i skutecznych terapii u pacjentów chorujących na raka nerki już na samym początku procesu terapeutycznego oraz nie mniej ważnych – kolejnych – w tzw. sekwencyjnej terapii systemowej tej choroby. Dzieje się tak wtedy, gdy ich stan zdrowia na to pozwala, a – co za tym idzie – mogą najlepiej znieść potencjalne działania niepożądane, które towarzyszą tego typu leczeniu” – dodaje ekspert.

Ponadto zmiany formalne, które pojawiły się we wspomnianym programie lekowym wprowadzają szereg udogodnień rozszerzających możliwości terapeutyczne –znacząco zwiększając dostęp do nowoczesnych opcji leczenia, m.in. chorym z guzami nowotworowymi nerki o histologii innej, niż jasnokomórowa.