PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
wtorek, 21 lipca, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Lekarze domagają się jakości

Lekarze domagają się jakości

„Nie zgadzamy się na bylejakość w ochronie zdrowia, chcemy, żeby lekarz, który leczy polskiego pacjenta był lekarzem dobrze wykształconym, niewypalonym i pracującym w dobrze dofinansowanym systemie” – mówił Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) podczas protestu przed gmachem Ministerstwa Zdrowia.

Celem tej demonstracji było zwrócenie uwagi na obniżanie jakości w praktycznie każdym aspekcie systemu opieki zdrowotnej – od kształcenia poprzez otwieranie wydziałów lekarskich na uczelniach nieakademickich, przez warunki pracy, czyli biurokrację i braki norm zatrudnienia, do niedofinansowania i nieadekwatnych nakładów na ochronę zdrowia.

Jej uczestnicy podkreślali, że apelują już do nowych władz (tych, które zostaną wybrane w wyborach za dwa tygodnie). Główny postulat – aby kwestie związane z opieką zdrowotną stały się wreszcie priorytetem dla polityków. Nie tylko w deklaracjach.  „Nieważne kto będzie zasiadał w parlamencie – my oczekujemy realnych zmian, a nie czczych obietnic. Oczekujemy szacunku, dialogu i zadbania o zdrowie polskiego pacjenta – napisało Porozumienie Rezydentów OZZL w liście.

„Decydencie pomyśl o pacjencie, dosyć degradacji kształcenia, lekarz to nie puszka coca-coli, nie da się go wyprodukować” – z takimi hasłami zjawili się (głównie) młodzi lekarze oraz studenci medycyny przed gmachem MZ.

Warto podkreślić, że to pierwszy protest lekarski w którym nie chodzi o podwyżki płac, ale – o „ochronę zdrowia pacjentów”.

Kolejną sprawą wartą podkreślenia jest fakt, że samorząd lekarski popiera te postulaty, a prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski brał w nim udział. „Nie chcemy żeby prawie uczelnie kształciły prawie lekarzy, którzy prawie będą leczyć” – wyjaśnia Jankowski.

Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej nowo otwierane wydziały lekarskie, jak np. na uczelni o. Rydzyka nie dają gwarancji utrzymania należytego poziomu wykształcenia przyszłych kadr lekarskich.