PARTNERZY SERWISU

GSK Logo
Novartis
wtorek, 26 maja, 2026
Novartis

Novartis Poland partnerem portalu isbzdrowie.pl.

GSK Logo

GSK partnerem portalu isbzdrowie.pl.

Strona główna Aktualności Żywienie kliniczne to część terapii

Żywienie kliniczne to część terapii

Każdego dnia w polskich szpitalach hospitalizowanych jest kilkadziesiąt tysięcy pacjentów, z których aż co trzeci już w chwili przyjęcia jest niedożywiony. Mimo że konsekwencje niedożywienia mogą być bardzo poważne, aż 80% chorych nie otrzymuje odpowiedniego leczenia żywieniowego. Tymczasem, niezależnie od tego, czy prowadzone doustnie, dojelitowo czy pozajelitowo – jest integralnym elementem skutecznej terapii. O znaczeniu żywienia klinicznego i jego roli w procesie leczenia przypominają eksperci i praktycy, podkreślając, że dla wielu pacjentów diety przemysłowe to nie tylko pożywienie, ale często forma terapii wspomagającej.

„Jedzenie” ma dwa znaczenia – jest zarówno czynnością przyjmowania pokarmu, jak i samym pokarmem, który dostarcza organizmowi białka, energii i pozostałych niezbędnych składników odżywczych. Bez aktu jedzenia człowiek może żyć przez pewien czas, jednak bez odpowiedniej podaży składników odżywczych nawet zdrowy organizm nie przetrwa dłużej niż kilka tygodni.

Podobnie jest z leczeniem żywieniowym, które również ma dwa wymiary: z jednej strony oznacza zapewnienie odpowiedniej drogi podaży u pacjentów, którzy nie mogą odżywiać się normalnie, z drugiej – dostarczenie kompletnych pod względem odżywczym preparatów, w pełni pokrywających zapotrzebowanie organizmu na białko, energię i inne składniki odżywcze.

Leczenie żywieniowe przybiera różne formy – od wzbogacania codziennej diety, poprzez doustne preparaty odżywcze, żywienie dojelitowe aż po całkowite żywienie pozajelitowe, stosowane u pacjentów, u których żywienie drogą przewodu pokarmowego jest nieskuteczne, niemożliwe lub przeciwskazane. W praktyce klinicznej w żywieniu drogą przewodu pokarmowego powszechnie stosowane są diety przemysłowe.

„Określenie „przemysłowe” nie oznacza sztuczności – przeciwnie, chodzi o standaryzowane, bezpieczne receptury, które odróżniają te diety od tzw. „miksów kuchennych”, przygotowywanych na przykład ze szpitalnych posiłków. Żywienie dojelitowe bywa błędnie rozumiane – w większości przypadków prowadzi się je doustnie przy użyciu specjalistycznych preparatów odżywczych, a dopiero gdy pacjent nie jest w stanie przyjmować pokarmu naturalną drogą, stosuje się odpowiednie dostępy do przewodu pokarmowego, np. PEG (przezskórną endoskopową gastrostomię) do żołądka” – podkreśla dr n. med. Aleksandra Kapała, Adiunkt PIB-NIO, Kierownik Kliniki Diagnostyki Onkologicznej i Medycyny Paliatywnej, Kierownik Działu Żywienia Klinicznego, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej Curie w Warszawie Państwowy Instytut Badawczy.

Żywienie kliniczne staje się terapią wtedy, gdy pacjent nie może samodzielnie pokryć swojego zapotrzebowania białkowo-energetycznego przy pomocy normalnej, codziennej diety. Wówczas zadaniem specjalistów zajmujących się leczeniem żywieniowym jest dobranie odpowiedniego preparatu w dawce odpowiadającej potrzebom chorego. W zależności od stanu pacjenta, rodzaju choroby czy stopnia jej zaawansowania zapotrzebowanie białkowo-energetyczne może znacząco odbiegać od normy. Dlatego na rynku  znajdują się zarówno doustne preparaty odżywcze (ONS – oral nutritional supplements), jak i produkty do podaży przez sztuczny dostęp do przewodu pokarmowego w postaci diet do żywienia dojelitowego.

„Gdy pacjent słyszy diagnozę onkologiczną, jego świat się wali. To wtedy powinien usłyszeć: „Zadbamy o Twoje żywienie”. Ale dziś słyszy: „Najpierw walcz z chorobą – jedzeniem zajmiemy się później”. A później często jest za późno. Pacjent nie żyje tylko chorobą ma swoje role do wypełnienia, jak każdy z nas. Wielu z nas pracuje, uczy się, prowadzi dom, kobiety rodzą dzieci – i choć jemy przez cewnik lub port, nie przez usta, to mamy taki sam apetyt na życie jak wszyscy inni” – zaznacza Marek Lichota, Prezes Stowarzyszenia Apetyt na życie.

Rola żywienia klinicznego w procesie diagnostyczno-terapeutycznym jest niekwestionowana – tak jak niewydolny oddech wymaga respiratora, a odwodnienie kroplówki, tak brak możliwości spożywania pokarmów oznacza konieczność zastosowania żywienia medycznego. Niestety problem niedożywienia w szpitalach jest wciąż poważny: w chwili przyjęcia do placówki 1/3 pacjentów jest niedożywiona, a przy wypisie odsetek ten wzrasta do połowy hospitalizowanych.

Kluczowym składnikiem odżywczym jest białko, niezbędne m.in. dla odporności, procesów budulcowych, regulacyjnych i naprawczych, gojenia ran i prawidłowej pracy organizmu. Gdy nie dostarczamy go wraz z pożywieniem, organizm zaczyna rozkładać mięśnie, aby zapewnić sobie dostęp do białka. W przypadku pacjentów w stanie krytycznym może to oznaczać utratę nawet kilograma tkanki mięśniowej na dobę. Skutkiem jest osłabienie i brak sił po wyjściu ze szpitala, jeśli odpowiednia interwencja żywieniowa nie zostanie wdrożona.