Czech: nowela ustawy refundacyjnej za parę tygodni

Podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, który właśnie odbywa się w Katowicach, eksperci dyskutowali o tym jak wykorzystać potencjał przemysłu farmaceutycznego. Razem z branżą IT jest zaliczany jest on do najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi polskiej gospodarki.

„To branża farmaceutyczna jest tą która najwięcej inwestuje” – podkreślała Bogna Cichowska-Duma, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjncyh Firm Farmaceutycznych INFARMA. – „Dalszy rozwój zależy przede wszystkim od stabilnego prawa, przede wszystkim ustawy refundacyjnej (rząd planuje jej nowelizację – przyp. red.) i wsparcia rządowego”.

Jak podała sektor farmaceutyczny wytwarza 1 proc. polskiego PKB., w Unii Europejskiej średnia wynosi 3 proc. „To pokazuje jak duży jest potencjał wzrostu” – tłumaczyła.

Obecny podczas panelu wicemister zdrowia Marcin Czech uspokajał.
„Rozwój sektora farmaceutycznego jest jednym z priorytetów rządu. Wiemy, że jest to jedna z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki, a właśnie na takim rozwoju najbardziej nam zależy. Wiemy też, że jest to branża wymagająca z jednej strony ogromnych nakładów inwestycyjnych, z drugiej takiego prawa, by przedsiębiorcy mieli wieloletnią perspektywę rozwoju”.- mówił. – „Tzw. duża nowela ustawy refundacyjnej będzie gotowa w ciągu najbliższych tygodni. Planujemy w niej około 20-30 zmian. Na pewno przeprowadzimy konsultacje”.

A jaka jest kondycja polskiej farmy? Jej wpływ na gospodarkę jest 6-krotnie wyższy w krajach starej UE niż w krajach Grupy Wyszegradzkiej. Ale między 2000 a 2016 sektor ten zanotował aż 245 proc. wzrost.

„Niestety branża nie wykorzystuje potencjału eksportowego. Nadal więcej leków sprowadzamy niż eksportujemy” – tłumaczy Katarzyna Śledziewska, dyrektor zarządzający DELab, koordynatorka programu Smart Economy&Innovation, z wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. – „W naszym regionie tylko Węgrzy są na plus”.

Poza tym polskie firmy jeśli już eksportują leki to głównie do Rosji, Ukrainy, Kazachstanu, krajów nadbałtyckich – wynika z przygotowanego przez nią raportu.
„To nie prawda” – ripostował Krzysztof Kępiński, dyrektor Pionu Relacji Zewnętrznych i Rynku Publicznego Szczepionek GSK Commercial. – „Nasza polska fabryka produkuje 8 mln tabletek i kapsułek dziennie, dwie trzecie jest przeznaczone na eksport. To oznacza, że wprowadzamy do obrotu 94 miliony opakowań leków rocznie, które trafiają na 120 rynków zagranicznych” – podkreślał.

Jak dodał tylko w 2016 roku GSK tylko z tytułu VAT, CIT, PIT wpłacił do polskiego budżetu 200 mln zł. Jego zdaniem zachętą dla inwestorów jest przede wszystkim stan polskiej gospodarki, a ponieważ ten jest dobry to należy spodziewać się dynamicznego rozwoju branży. Jego słowa potwierdził Wiktor Janicki, dyrektor generalny Roche Polska. „Inwestujemy 1 mld zł rocznie w Polsce. To więcej niż zarabiamy na polskim rynku” – mówił Janicki.

Warto dodać że tylko w w pierwszych czterech miesiącach ub. r. polski eksport produktów farmaceutycznych przekroczył miliard euro, czyli ponad 4 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku stanowiło to wzrost o ponad 10 procent.

Rząd chce też zachęcać przedsiębiorstwa do inwestowania w kraju. Już od jakiegoś czasu mówi się o wprowadzeniu tzw. refundacyjnego trybu rozwoju (RTR), czyli preferowania w refundacji firm, które prowadzą w Polsce działalność badawczo-rozwojową i inwestycyjną. To pomysł unikatowy na skalę europejską – podobne rozwiązanie (choć na mniejszą skalę) funkcjonuje jedynie w Hiszpanii. „Prace nad tym rozwiązaniem nadal trwają. Dziś mogę powiedzieć, że pod uwagę brana będzie m.in. ilość patentów, wielkość nakładów inwestycyjnych i na działy badawcze, wielkość zatrudnienia” – mówił Czech. – „Firmy, które najwięcej zainwestowały w polską gospodarkę będą mogły liczyć na szybką ścieżkę refundacyjną, niższe opłaty administracyjne czy skorzystać z konsultacji z Ministerstwem Zdrowia przed złożeniem wniosku refundacyjnego”.
Jednak by to rozwiązanie weszło w życie potrzebna jest nowelizacja prawa farmaceutycznego.

„Część rozwiązań można by wprowadzić już dziś, bo są odpowiednie zapisy w ustawie refundacyjnej” – podkreślał Kępiński. – „Jestem jednak optymistą, widać, że decydenci chcą docenić te firmy, które w Polsce inwestują, tworzą miejsca pracy, itp. To dobry prognostyk na przyszłość”.