Migotanie przedsionków to problem społeczny

„Każdego dnia u wielu naszych pacjentów rozpoznajemy różne rodzaje arytmii. Wśród nich migotanie przedsionków (atrial fibrillation, AF), uznawane za jeden z najpowszechniejszych i najgroźniejszych w skutkach rodzajów zaburzeń rytmu serca. AF występuje u 2-4% społeczeństwa, w tym nawet wśród 10% osób po 70 roku życia – migotanie przedsionków to powszechny problem naszych rodziców i dziadków, poważny problem społeczny” – podkreśla prof. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

Migotanie przedsionków jest arytmią, która w wielu przypadkach może nie dawać żadnych odczuwalnych objawów, a tym samym przez długi czas może pozostać nierozpoznana. To bardzo niebezpieczne, ponieważ niewłaściwie lub nieleczone migotanie przedsionków może doprowadzić do kalectwa lub śmierci.
„Najgorszą konsekwencją przegapionego lub niewłaściwie leczonego migotania przedsionków są zatory, które mogą powodować między innymi udar mózgu, jedną z głównych przyczyn inwalidztwa. Konsekwencje migotania przedsionków są znaczące zarówno dla pacjenta i jego bliskich, jak też całego społeczeństwa i gospodarki. Kluczowe, by jak najwcześniej rozpoznawać migotanie przedsionków i leczyć je w oparciu o najnowsze zalecenia naukowe, metodami bezpiecznymi, skutecznymi i nowoczesnymi jednocześnie, z uwzględnieniem indywidualnych cech naszych pacjentów” – wyjaśnia prof. Kalarus.

„Jako środowisko Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego uważamy, że oprócz innowacyjnych i złożonych technologii bardzo ważne jest, aby pamiętać o podstawowych zasadach leczenia farmakologicznego u osób z arytmiami, w tym także z migotaniem przedsionków” – dodaje prof. Maciej Sterliński, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Podczas konferencji „Co nowego w elektroterapii i nie tylko” eksperci dyskutowali o nowych lekach przeciwkrzepliwych w prewencji udaru mózgu, ich skuteczności i bezpieczeństwie, w tym o ryzyku krwawień oraz sposobach ich ograniczania.
„Oprócz metod farmakologicznych, nowoczesna kardiologia dysponuje także metodami zabiegowymi, takimi jak zamknięcie uszka lewego przedsionka, które powinny być rozważone u chorych, u których leczenie przeciwkrzepliwe nie jest możliwe zwłaszcza z powodu dużego ryzyka zagrażającego życiu krwawienia. Decyzja o najlepszym sposobie zapobiegania udarowi mózgu u chorych z AF musi uwzględniać indywidualne cechy chorego, takie jak wiek i współistniejące schorzenia towarzyszące oraz przyjmowane leki” – wyjaśnia prof. Anetta Undas z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

„Aby skutecznie reagować i leczyć różne formy arytmii, musimy je przede wszystkim skutecznie rozpoznawać. Na konferencji wiele miejsca poświęciliśmy znaczeniu wykrywania migotania przedsionków i innych arytmii za pomocą nie tylko wszczepialnych urządzeń kardiologicznych, ale także innych, prostych w zastosowaniu metod diagnostycznych. Być może już jutro każdy będzie mógł rozpoznać i skonsultować arytmię za pomocą smartfona czy specjalnej koszulki, która potrafi wykonać i przesłać do lekarza specjalisty wynik badania EKG” – podkreśla prof. Kalarus.

Jak podkreślają eksperci aby poprawić zdrowie naszego społeczeństwa trzeba na problem arytmii patrzeć z wielu perspektyw. Zaczynając od zapytania pacjentów o samopoczucie, o miarowość pracy serca, poprzez badania EKG, badania holterowskie, nowoczesne leczenie farmakologiczne, aż do innowacyjności oraz zaawansowanych technologii zabiegowych, takich jak: ablacja, wszczepianie urządzeń i rejestratorów arytmii.
„Warto podkreślić, że niezmiernie istotną formą opieki nad pacjentami z zaburzeniami rytmu serca jest telemedycyna” – mówi prof. Maciej Sterliński. – „Ministerstwo Zdrowia wprowadza także pilotażowy program interwencyjnego leczenia udaru mózgu. Już wkrótce kardiolodzy wraz z neuroradiologami będą pełnić dyżury, aby przywrócić drożność tętnicom prowadzącym do mózgu – tak, jak przed laty zaczęto udrażniać tętnice odpowiedzialne za rodzący się zawal serca”.