W dwóch kopalniach: Zofiówka i Ziemowit, mamy zakażenia. To są dwa nowe zidentyfikowane ogniska – poinformował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia (MZ) podczas porannego briefingu.
Jak dodał, w tych kopalniach wykryto już po ok. 500 zakażonych osób.
„To ma wpływ na dzisiejszy bardzo wzrostowy wynik liczby zakażonych i będzie miało wpływ w najbliższych dniach na wyniki liczby zakażonych.Gdyby nie Śląsk, to dziś byłyby 32 zakażenia. Pozostałe województwa są prawie wolne od zakażeń i wyniki w nich są marginalne” – stwierdził Andrusiewicz.
Dzisiaj zanotowano 202 nowe przypadki, z czego 170 to właśnie te dwie kopalnie. Łącznie na Śląsku jest ponad 4,1 tys. zakażonych górników. Przeprowadzono tam ponad 47 tys. testów wśród górników, a ogólnie ponad 80 tys. testów. „Wymazywane” są też rodziny górników.
Warto jednak dodać, że w porannym raporcie MZ znowu nie uwzględniono województwa mazowieckiego.
Tymczasem cztery warszawskie szpitale są ogniskami COVID-19. Są to szpital na Banacha (na razie kilkanaście potwierdzonych przypadków), Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, Szpital Wolski (62 osoby „dodatnie” na jednym z oddziałów wewnętrznych, 29 pracowników i 33 pacjentów), Szpital Kliniczny im. Dzieciątka Jezus przy Lindleya (20 przypadków).
Znowu jest problem z Mazowieckim Szpitalem Specjalistycznym w Radomiu – w kwietniu było tam ponad 200 zakażonych. Obecnie zamknięte są oddziały neurologii i neurochirurgii, 24 osoby z wynikiem dodatnim.
Tymczasem Andrusiewicz pytany o przechodzenie szpitali jednoimiennych na normalny tryb pracy, wyjaśnił, że w większości tych placówek utrzymamy będzie limit 50 proc. łóżek, jako COVID-owych, a w pozostałej części placówki po dezynfekcji będą wracały do normalnego funkcjonowania i obsługiwania pozostałych pacjentów. Jednym z pierwszych, który ma wrócić do normalnej pracy ma być właśnie szpital w Radomiu.









































